Na zdjęciu widać ELEKTROWNIĘ ... Co ta dziwny mariaż i połączenie dwóch skrajnie różnych branż fabryki Poznańskiego : Farbiarni i Elektrowni ... Jako włókiennik z wykształcenia i wykonywanego zawodu przez 30 lat skóra mi cierpnie ... Kto kiedyś wpadł na taki pomysł aby połączyć te obiekty ... ??? Błagam ... zróbcie z tym porządek ...
Netykieta, netykieta ... Bla - Bla - Bla ... A jak byśmy rozmawiali przez telefon to byś odróżnił czy ja mówię wielkimi literami czy małymi ... ??? A jakbyśmy się spotkali na ulicy to byś wyłapał jakimi literami mówię ... ? Szok ...
Pracuję przy wysyłkach towarów ... 95% ludzi przysyła mi swoje adresy mailowe i domowe do wysyłki pisane drukowanymi - wielkimi literami ... Czy jest to naruszenie tej Waszej śmiesznej netykiety ... ?
Netykieta to w tym przypadku temat "zastępczy" ... Zbulwersowałem się bzdetem totalnym w postaci mariażu "elektrowni z farbiarnią". Zamiast mi podziękować za czujność i użyczanie mojej wiedzy dla dobra fp (z małych liter) to na mnie jak zwykle hulnęliście bo napisałem ELEKTROWNIA tak jak jest napisane na budynku ...
Za taką bezczelnością muszą kryć się bardzo głębokie niezaleczone kompleksy. Można byłoby tylko współczuć, gdyby nie to, że atmosfera jaka przez to się tworzy, jest trudna do zniesienia.
do sawickimarcin: Przestań używać wielkich liter w swoich komentarzach. Powiedz jaki podział proponujesz zamiast błagać o porządek. To lepsze podejście.
do ylooC: Po prostu usuń z nazwy wyraz "farbiarnia". To jest dawna elektrownia. Nie może farbiarnia być z elektrownią w jednym budynku. Jeżeli na zdjęciu będzie farbiarnia to niech Użytkownik utworzy obiekt o tym tytule. A jeżeli chodzi o drukowane litery to sobie otwórz zdjęcie, gdzie jest zwieńczenie budynku i jest napis elektrownia pisany dużymi właśnie literami. Ktoś kiedyś utworzył obiekt "Farbiarnia i elektrownia" i wszyscy którzy mają zdjęcie elektrowni wrzucają to do tego dziwnego wora ... Musiałem zareagować
do Arkadiusz K. (Arro): Mam na to ... ( tak mówi młodzież ) ... Mam taki styl pisania i nikt mi tego nie zabroni ...Jak chcesz możesz swoje inicjały pisać z małych liter aby nie zadrażnić netykiety ... Może ja w realu też jestem źle wychowany ... ? nie-netykietowy ? A wracając do meritum - skoro napis na obiekcie wykonany ponad 100 lat temu brzmi ELEKTROWNIA to dlaczego ja mam pisać małymi literami ... ? Jeżeli numer posesji jest 55H to czemu mam pisać 55h ... ? ... Ojejku ja mam swój nick na FP pisany małymi literami ... SZOK ... A FP też powinniśmy pisać małymi literami : fp ... ? Tyle razy obiecuję sobie że nie będę tu pisał elaboratów - ale się nie da ... Niektórzy są jacyś przewrażliwieni ... Na razie to zróbcie porządek z tą farbiarnią (z małej litery) i z elektrownią (też z małej litery) i rozdzielcie ten dziwny mariaż ...
do 4elza: A u Koleżanki częstym sposobem jest zabieranie głosu bez zapoznania się z poprzednimi merytorycznymi wpisami ... Patrz : Szkoła Podstawowa nr 11 na Al. 1 Maja w Łodzi ... Nie zakończyłaś dyskusji i nie przyznałaś się do błędu i do niedoczytania ... A trzykropek mogę stawiać czy to też jest w jakimś paragrafie netykiety ... ?
do 4elza: Droga Koleżanko ... Wyraz Kolegi pisze się zgodnie z netykietą z wielkiej litery ... Zwrot grzecznościowy ... Nie wiedziałaś tego ... ??? To się doucz ...
do sawickimarcin: marcin... Po pierwsze, wskazywać palcem "zróbcie" to tamto czy siamto to możesz w swoim otoczeniu a nie u nas. Po drugie, obowiązuje tutaj netykieta, czy Ci się to podoba czy nie. Proszę stosuj w komentarzach małe litery, a wielkie tylko wtedy kiedy ortografia tego wymaga. W przeciwieństwie do Ciebie... nie mam na to wyjebane...
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: orto
Nie doczytałaś adresów z przedwojennej książki adresowej Łodzi z linka któregoś z Kolegów ... Wypowiadałaś się chaotycznie, aby tylko zaistnieć, aby tylko się pokazać, aby tylko cokolwiek napisać, aby "zabłysnąć"- a nie zapoznałaś się z całością dyskusji i z linkami ... Już oświeciłem ... ?
do ylooC: I tu jest Twoja pseudo-"netykieta" ... To co ja napisałem domyślnie - Ty wywaliłeś kawę na ławę - od razu na "grubo" ; (w-bane) ... I tym się różnimy...
do ylooC: Ja nie mam uprawnień aby korygować kogoś kto kilka lat temu ( może jeszcze mnie Tu nie było) stworzył koszmarek typu "farbiarnia z elektrownią" ... Może to któryś z Najważniejszych Administratorów ... ? Zgłaszam zastrzeżenia do Administracji i zamiast poczytać to pozytywnie to zaraz zaczyna się awantura ... Powtarzam : ja nie mam uprawnień i nawet powiem więcej - nie chcę ich mieć.
do sawickimarcin: Po pierwsze:
pisownia dużą literą jest stosowana w zwrocie bezpośrednim (tu taka sytuacja nie miała miejsca) i to jedynie w stosunku do osób, którym chcemy wyrazić szacunek, a ty z mojej strony nie zasługujesz na szacunek.
Po drugie:
mój komentarz przy zalinkowanym zdjęciu pojawił się jako trzeci, kiedy nie było innych info na temat lokalizacji, w związku z czym chciałam jedynie pomóc. Sądzisz innych według siebie, używając określeń: pokazać się", "zabłysnąć", "cokolwiek napisać", bo ty właśnie stosujesz taką strategię, przy okazji nabijając licznik odsłon.
Po trzecie:
nikogo nie poganiam, a twoja sytuacja rodzinna mało mnie interesuje. Jest ogólnie przyjęta zasada, że jeżeli na coś się powołujemy, to należy dać odnośnik do danego materiału, a nie pisać bez sensu.
Po czwarte:
"zakumałaś wreszcie" to możesz mówić do partnerki przy kieliszku, a nie do mnie.
Radzę ci zwracać uwagę na to, jak onosisz się do innych użytkowników, bo twoja postawa jedynie budzi awersję, żeby nie powiedzieć - wstęt, na co wielokrotnie zwracano uwagę.
do 4elza: do ciebie najchętniej wcale bym nie mówił ale zabierasz głos pod moimi zdjęciami i zmuszasz mnie do obrony i polemiki ...jeszcze nigdy nie zauważyłem w twoim wpisie pod moim zdjęciem rozsądnego i merytorycznego komentarza a twoje sugestie były mocno nietrafione jak kulą w płot. także raczej unikaj kontaktu ze mną a obojgu wyjdzie to na zdrowie. a ten końcowy twój wpis o kieliszku to już wybitne chamstwo z twojej strony...
do sawickimarcin: Czytaj kto co napisał, bo w zacietrzewieniu swoim i szale polemiki nie zwracasz na to uwagi. Adresuj swoje pretensje do właściwych odbiorców.
do sawickimarcin: ZAbieram głos tam gdzie mam ochotę i nie zamierzam tego zmieniać.
Czyżby prawda zabolała?, współczuję ;-)
A tu przypisanie już poprawiłeś?
do 4elza: jaka prawda ... ? co zabolało ... co ty o mnie wiesz ... ??? kieliszek ... ? widziałaś jak piję ... ? JESTEś BEZCZELNA ... !!! Nie życzę sobie inwektyw pod moim adresem !!! powstrzymam się od zarzutów pod twoim adresem bo mam odrobinę netykiety. prawdziwa netykieta to jak się do siebie zwracamy i się nie zaczepiamy bez powodu. czy ja napiszę coś wielką czy małą literą to jest sprawa trzeciorzędowa ... ponawiam sugestię abyś w dyskusjach prowadzonych pod moimi zdjęciami się NIE WYPOWIADAŁA ...znajdź sobie inny obiekt do polemiki i dyskusji... ja pod twoimi zdjęciami nie zabieram głosu.
do sawickimarcin: Uprzejmie proszę, żebyś przestał używać wielkich liter w komentarzach. Przestał panoszyć się jak u siebie w 4 ścianach. Wyzywanie od bezczelnych to sobie do swoich znajomków i innych możesz używać, a nie tutaj. Despotą to sobie możesz być u siebie na podwórku i zabraniać komentowania swoich poczynań. Mam nadzieję, że dotarło do Ciebie.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: uszczeg.
do ylooC: to niech ona (z małej litery) mi nie dosmradza o kieliszku ... skąd ona wie co ja robię ... ??? piła ze mną ... ? niech się odpimpa ode mnie ...
do sawickimarcin: I jeszcze powiedz że schowała kotleta pod ziemniaki jak przedszkolanka nie widziała. Nie dotarło do Ciebie, że powiedziała Ci prosto w twarz, że tak jak się do niej zwróciłeś to możesz do koleżanki od kieliszka się zwracać. A ty wyskakujesz że Cię obraża.... nazwała po imieniu sposób w jaki się tutaj wyrażasz....
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: uszczeg.
do sawickimarcin: Zachowałeś się jak prostak i dostałeś w twarz... ot cała historia, a Ty dalej skaczesz podskakujesz wykrzykujesz i chrumkasz.... Pomyśl zanim coś więcej napiszesz.
Onegdaj, pewien ‘’guru Strony’’ instruował mnie, że pod zdjęciem …‘’mogę sobie wypisywać, co tylko chcę’’… Bylebym tylko nie przypisywał do ‘’tysiąca’’ obiektów. Z założenia - portal dla amatorów. Deprecjonowanie intencji Autora (w opisie) wydaje się cokolwiek… Tym bardziej, że chodzi o objaw naszego patriotyzmu w okresie zbrodniczego najazdu.
Ja mam raczej wraźenie, źe ta kapliczka niepochodzi z 1942r. ale ta data jest s czymś związana. Trudno mi ocenić styl i rodzaj jej formy. Tz. material i styl roboty. Napewno prześla juź niejednym remontem. Ale jako ciekawostka...spelnią swoją funkcjie.
do blaggio.: Niektórym tutaj trzeba tłumaczyć jak przedszkolakom ... Szczegóły architektoniczne i wykonanie wizerunku tego małego obiektu sakralnego na pewno wszystkim nie są jasne ... Tak jak niektórzy patrzą piąty czy siódmy rok na "koszmarek" typu "farbiarnia z elektrownią" i nie reagują - nawet najważniejsi administratorzy ...
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek
do blaggio.: A to że kapliczka wykonana w czasie okupacji w 1942 roku i jeszcze z polskim orłem w koronie i wisiała przez całą okupację Niemcom pod nosem to też "zbędna informacja" ... ???
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: fragment
do sawickimarcin: Jeżeli posiadasz wiarygodne informacje na temat tej kapliczki, to neleży je umieścić w opisie obiektu. Być może nie zwróciłeś uwagi, ale jest taka opcja.
do Ewqa100: Mieszkania tam są bardzo małe, mają po ok. 20 m2. W każdym po dwa pomieszczenia. Mniejsze, do którego wchodzi się prosto z dworu, gdzie jednocześnie jest kuchnia, i obok pokój dwa razy większy z jednym oknem. Toalety są oddzielnie na zewnątrz. 12 lokali w takim baraku. Teraz niektórzy zajmują dwa takie mieszkania połączone ze sobą. Wyobraźmy sobie życie np. sześcioosobowej rodziny w takim mieszkaniu.
Po wojnie w innym miejscu wybudowano osiedle w takim samym celu, ale budynki murowane piętrowe, centralny korytarz, a po obu stronach jednoizbowe lokale o podobnej powierzchni, co powyżej. Nawet przedwojenne kamienice przeznaczone dla najmniej zasobnych rodzin miały podobny standard. I jeszcze do dziś nieliczni żyją w takich warunkach.