Murowana budka droznika stala za torem, po lewej stronie drogi, w miejscu gdzie widac prawy skraj betonowego muru. Przejazd zlikwidowano na poczatku lat 90-tych.
Daleko na przedłużeniu ulicy widać nasyp kolejowy a za nim jeszcze komin. Prawdopodobnie to jest komin "gumówki" przy Limanowskiego. Po drodze na tej samej linii stał komin cegielni przy ul. Żubardzkiej, ale chyba był "szczuplejszy".
Wg informacji wydobytych z Internetu "gumówka" przed wojną nosiła nazwę Fabryka Wyrobów Gumowych "GENTLEMAN" S.A., po wojnie przejął ją STOMIL.
Moim zdaniem nie jest to komin Gentelmana. Do Limanowskiego, z Mireckiego jest bardzo, bardzo daleko. Najprawdopodobniej (choc 100% pewny byc nie moge) jest to komin niewielkiej fabryki, ktora kiedys znajdowala sie przy ulicy Tomasza Zana, w miejscu obecnego Lidla. Niewiele pamietam, ale budynki opuszczonej fabryki staly jeszcze w latach 90-tych. Jedynym pozostalym chyba swiadkiem tego obiektu jest asfaltowe przejscie pomiedzy Lidlem a terenem na ktorym znajdowal sie obiekt klubu sportowego "Resursa". W tamtym czasie przejscie to pomiedzy wysokim budynkiem Resursy a murem fabryki cieszylo sie zla slawa, i kobiety z Manii, wracajace z przystanku tramwajowego na Wlokniarzy baly sie tamtedy chodzic z powodu napadow.
Budynek wybudowano w polowie lat 90-tych. Wczesniej staly tam stare komorki, a przede wszystkim stanal na poczatku lat 90-tych rowniez barakowoz, ktory to wlasciciel wyposazyl we flipera i kilka automatow do gier video sciagnietych z Niemiec. Nie musze chyba tlumaczyc co to oznaczalo dla calej dzieciarni z Manii...:) Biznes krecil sie od switu do zmierzchu. Na tyle dobrze, ze dlugo salon gier nie istnial. Jego zyski zostaly zainwestowane w sklep, ktory na poczatku - z tego co pamietam - sprzedawal chemie gospodarcza, takze z Niemiec. Byl to dobry pomysl, albowiem na Manii byly wowczas trzy sklepy spozywcze (dwa na Owsianej i jeden na Borowej), ale zadnego z proszkami do prania itp. Najblizszy tego typu sklepy byly na Mireckim, Kozinach lub Zubardziu, wiec i ten pomysl biznesowy trafil w dziesiatke.
Witam. Przepraszam, ale bede musial skorygowac opis. Dom nie byl zamieszkaly juz okolo 1998 roku. Juz na poczatku lat 90-tych lewa strona budynku czesciowo sie zawalila, i byla wylaczona z uzytku. Wczesniej parterowy dom, z wejsciem umiejscowionym w centralnej czesci frontowej sciany, posiadal dwa mieszkania do ktorych wchodzilo sie z niewielkiego korytarza. Mieszkania skladaly sie z kuchni i izby mieszkalnej, do ktorej przechodzilo sie przez kuchnie. Nie bylo lazienek i toalet. Ogrzewane piecami. Prawdopodobnie nie bylo takze wody, gdyz w podworzu po lewej stronie znajdowala sie kiedys studnia. Studnie znajdowaly sie zreszta na kazdej posesji przy Bobowej, po zalozeniu wodociagow zostaly zasypane na przelomie lat, niektore nawet w polowie lat 90-tych. Prawdopodobnie przetrwala studnia na posesji nr.6.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: gramatyka/skladnia
do ViribusUnitis: Dziękuję za informację.
Pod zdjęciem napisałem to, co zapamiętałem sam. A byłem przekonany, że dobrze pamiętam, choć byłem tam raz, może był to rok 2002 lub 2003. Wtedy mieszkał tam człowiek, warunki oczywiście fatalne. Ale może pomyliło mi się coś, było to tak dawno.
Wie pan, ze gdy o tym pomysle, to moglo tak byc. Ten dom miewal okresy gdy byl niezamieszkaly, i gdy byl zasiedlony, tak troche w kratke. Byc moze ktos tam okresowo pomieszkiwal, ale jak nadmienilem - warunki juz wowczas byly fatalne. Cos mi sie jescze kojarzy, ze to lewe skrzydlo moglo sie zawalic po niewielkim pozarze, ale niestety bylo to zbyt dawno.
O, o tym wlasnie takze chcialbym porozmawiac. Czy to poszerzenie ulicy to rzecz pewna, czy domysl? Jest to jedyny budynek na ulicy, ktory byl tak wysuniety, pozostale sa w jednej linii. W obecnej chwili, z racji polozenia chodnika po prawej stronie zwezenie ulicy w tym miejscu rzuca sie wyraznie w oczy, ale zanim go nie bylo w tym miejscu na calej dlugosci ulicy byl pas trawy poprzecinany wjazdami na posesje, natomiast na posesje 4A(wowczas jeszcze 4) wchodzilo sie wprost z ulicy, stad tez roznica w szerokosci ulicy byla duzo mniejsza, moze pol metrowa.
Sama posesja skladala sie z widocznego budynku mieszkalnego niewielkiego metrazu, w glebi podworka byly budynki warsztatowe, w ktorych w latach 80-tych i 90-tych miescil sie zaklad dekarski. Posesja miala duzy ogrod ciagnacy sie w strone numeru 2-ego; obecnie w miejscu ogrodu stoi budynek numer 4.
Jesli chodzi zas o sam omawiany budynek to... mozna go wpisac do nieistniejacych. Miesiac temu przy okazji wizyty w Lodzi przejechalem sie Bobowa. Budynek zostal wyburzony, w glebi posesji stoi juz nowoczesny dom, choc jeszcze nie wykonczony. Zniknelo rowniez owo "wybrzuszenie" i obecnie ulica w tym miejscu jest tak samo szeroka jak na pozostalych odcinkach.
do ViribusUnitis: Tak, zauważyłem na Geoportalu, że zwężenie znikło.
Nie pamiętam już skąd o tym zawalidrodze wiedziałem, ale podstawowa działka ulicy powstałej w miejscu dawnego zagonu polnego jest węższa, a poszerzenie jest poszatkowane granicami przyległych działek i musiało być z nich wycięte.
SP nr 6 znajduje się przy ul. Kusocińskiego 116 i nosi imię Szarych Szeregów, więc albo zdjęcie przedstawia budowę innej szkoły, albo niezbędna jest korekta danych.