Teren został kupiony przez dewelopera pod budowę apartamentowca. Jest już pozwolenie na rozbiórkę hali. Nie wiem tylko, czy budynek frontowy też będzie rozebrany.
. Końcowy odcinek ul. Kopernika wraz z torem tramwajowym był usytuowany w miejscu pomiędzy biegnącymi ukosem chodnikiem i wydeptaną ścieżką. Tam, gdzie rosną trzy niskie drzewa po wybudowaniu al. Włókniarzy był przystanek tramwajowy.
Ciekawy przypadek stanowią widoczne na pierwszym planie dwie biegnące blisko siebie ścieżki. Całkowicie brak racjonalnego wytłumaczenia, dlaczego wydeptano w tym miejscu dwie ścieżki, a nie jedną.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: poprawienie linku
do blaggio.: Ścieżka wydeptana ma to do siebie, że po deszczu robi się błotnista. Z reguły jest też nieco niżej niż trawnik, więc woda trzyma się dłużej w takim miejscu. A ludzie, żeby nie pobrudzić butów chodzą po trawie obok i powstaje druga ścieżka
do blaggio.: Na gwałtownej koniunkturze przełomu XIX i XX w., która w połączeniu z rosyjskimi przepisami budowlanymi i wpływami zachodnioeuropejskiej stylistyki zaowocowała masowym budownictwem domów czynszowych i powstaniem krajobrazu miasta, w którym bogato zdobione, wielopiętrowe elewacje kontrastują z ciemnymi podwórkami, skromnymi drewnianymi domkami bądź odsłoniętymi oficynami na sąsiednich parcelach.
do WW: Rzeczywiście, na przełomie XIX i XX w. Ryga, tak jak i Łódź stała się dużym ośrodkiem przemysłowym, czego skutkiem było ukształtowanie krajobrazu miasta takiego, jak opisałeś. Ale tak na prawdę to podobieństwo mogło tylko nieznacznie złagodzić traumę wynikającą z wygnania z kraju, w którym przodkowie tych przesiedleńców żyli od średniowiecza.
Zmieniłem opis, bo okazało się. że pomyliłem Grabskich. Z rozpędu omyłkowo skojarzyłem ten dom z osobą Bronisława Grabskiego, przedwojennego właściciela fabryki galanterii metalowej i skórzanej.
Przez ten lasek mieszkańcy południowej części osiedla Zdrowie od dziesiątek lat skracają sobie drogę do krańcówki tramwajowej. W latach 60. wzdłuż północnej granicy miasto wybudowało nawet chodnik oświetlony latarniami, ale ludzie uparcie chodzili i chodzą wydeptaną ścieżką, którą widać na zdjęciu po lewej. Chodnik częściowo rozkradziono, reszta zarosła krzakami.
do Jolanta F.: Może nie wszystkie są takie ładne, ale dzięki. Pewnie to wina mało atrakcyjnych obiektów w nieciekawym oświetleniu. Ładną dziewczynę modnie ubraną nawet w tłumie każdy zauważy, na brzydką i źle ubraną, nawet samą, nikt nie spojrzy. A może te zdjęcia po prostu są słabe i już.
do Bałuciorz: Ja tylko mogę przypuszczać, że bliżej nie było wolnego miejsca na pętlę przy założeniu, że pętla jest po tej samej stronie ulicy co tory (taka zasada chyba była i jest stosowana w przypadku wszystkich pętli tramwajowych w mieście). Co do szkoły, to była podstawówka i raczej obsługiwała tereny po zachodniej stronie parku, więc zapewnienie dojazdu od strony miasta nie miało znaczenia. Swoją drogą, nie wiem, czy może wówczas nie było nadal planów nawiązujących do tych sprzed wojny, żeby przedłużyć tę linię na północ ulicą Krakowską i Michałowicza aż do ul. Zakręt. Do lat 90. przy skrzyżowaniu tych dwóch ostatnich ulic istniał jeszcze spory ogólnodostępny plac, później zabudowany, będący pozostałością większego (o wymiarach ok. 85 x 55 m) wolnego placu, być może pierwotnie zarezerwowanego w tym celu.
Jako ciekawostkę wyszperaną w Internecie przytoczę wyjątki z opracowania wyników kontroli NIK przeprowadzonej w listopadzie 2012 r. pod kątem „Utrzymania terenów nieruchomości gruntowych w aspekcie walorów krajobrazowych i estetycznych” należących do PKP Polskie Linie Kolejowe Zakład Linii Kolejowych w Łodzi. Kontrola wykazała m.in. następujące nieprawidłowości: nieefektywne usuwanie zbędnej roślinności (…) w torach postojowych na stacji Łódź Kaliska i w międzytorzu przed kładką dla pieszych prowadzącą do Parku „Zdrowie”. Naczelnik Sekcji Eksploatacji PKP PLK odniósł się do tych stwierdzeń następująco: … Wykoszenie traw i krzewów w międzytorzu przed kładką miało miejsce w maju 2012 r. (…) W rejonie w/w kładki część torów jest wyłączona z eksploatacji. Tory te ze względów ekonomicznych nie są odchwaszczane tak często jak tory czynne. (…) od lat nie prowadzono na nich poważniejszych remontów i napraw, co spowodowało bardzo silne ukorzenienie roślinności, w następstwie czego występuje bardzo szybkie jej odrastanie po wycince.
Wniosek z tego jest taki: utrzymanie tych torów formalnie podlega takim samym przepisom jak utrzymanie innych torów i powinny być one regularnie oczyszczane. Jednak w rzeczywistości kontrola NIK nie przyniosła efektu, bo na początku 2014 r. teren ten jeszcze wyglądał tak jak na zdjęciu
do blaggio.: Kontrole NIK mają to do siebie, że nikt z nich sobie nic nie robi, bo za niestosowanie się do zaleceń pokontrolnych, nie ma żadnych kar. Jest to jedna z wielu instytucji państwowych, które są chyba tylko po to, żeby były mniejsze wskaźniki bezrobocia.
Do końca istnienia przejścia z zaporami, czyli do połowy lat 80. XXw. dróżnik pracował w budynku którego już nie ma, a znajdował się w miejscu toru wyciągowego (ostatniego od strony zachodniej).
do blaggio.: Wygląda na to, że trzepaki przedwojenne:) Taka sama konstrukcja, bez wydłużonej górnej rury, jak to się robi obecnie (patrzę na trzepak pod moim blokiem).