29-30.04.2026 - synchronizują się dane między starymi (0,5TB) a nowymi (2TB) dyskami SSD, w czwartek mogą występować chwilowe przerwy w działaniu strony (trzeba będzie wyciągnąć stare dyski i w ich miejsce włożyć nowe oraz sprawdzić uruchamianie serwera).
Obecnie, VI LO , po burzliwych protestach nauczycieli, uczniów, rodziców i niektórych radnych, zostało bodajże trzy lata temu przeniesione na ul. Deotymy. Budynek dawnego liceum, został przejęty przez sąsiadującą szkołę podstawową.
do WW: Tak przynajmniej pisze się w gazetach. Trudno uwierzyć w to, żeby tak duży obiekt z powodu pożaru na poddaszu uległ tak daleko idącym uszkodzeniom, żeby zasługiwał na rozbiórkę. Może dziennikarzyny nadinterpretują informacje o tym, że inspektorat budowlany wydał nakaz wyłączenia budynku z użytkowania i natychmiastowego rozebrania gzymsów i attyk zagrażających bezpieczeństwu, z zastrzeżeniem możliwości rozbiórki pozostałości, co będzie można ewentualnie stwierdzić podczas pierwszych prac rozbiórkowych.
do Łukszto: Obowiązku nie ma, to nic poważnego, możesz zrobić jak uważasz.
Jednak przyznaję się, że moją intencją było delikatne zasugerowanie, aby starać się unikać dodawania ujęć znikomo różniących się od siebie pochodzących z tej samej sesji.
Przez ostatnie 25 lat wiele razy byłem w tym szpitalu (odpukać, jeszcze nigdy jako pacjent), ale dopiero dwa miesiące temu przypadkowo pierwszy raz wszedłem pod pomost jednej z ramp podjazdu. Wtedy miałem okazję bliżej przyjrzeć się trochę nietypowej konstrukcji (fragmenty belek żelbetowych z widocznymi na powierzchni kątownikami stalowymi widać w stercie gruzu) i żaden dobry duch nie podsunął mi myśli, żeby zrobić choć jedno zdjęcie. Rozbiórka nastąpiła miesiąc później... :(
do blaggio.: Nie było mi nigdy po drodze do tego szpitala, miałem tam okazję być po raz pierwszy kilka miesięcy temu (też całe szczęcie nie jako pacjent). Również zwróciłem uwagę na całą konstrukcję ramp i schodów, zbierałem się tyle czasu, żeby wykonać zdjęcie i właśnie z Twoich fotografii dowiedziałem się, że już nie ma po co... Niby człowiek wie, że takie rzeczy warto fotografować, ale jakoś nie stosuje w praktyce i potem żałuje...
Ja bym ustawił datowanie na kolejną pięciolatkę - czyli 1986-90. Czterocyfrowe numery tramwajów, to najwcześniej 1985 po ówczesnej "reformie" numeracji. Tu skład ewidentnie nowy fabrycznie, "przenumerowany" w Konstalu.
Wóz milicyjny z terenu dawnego województwa łódzkiego.
Linia tramwajowa wygląda na jednotorową, ale zdjęcie jakoś nie pasuje mi do żadnego z ówczesnych nielicznych odcinków jednotorowych w samej Łodzi. Dziwne.
do mirekjot: Racja, tor musiał być, bo był na pewno, a że go nie widać tu, to już nieważne :)
Ten odcinek nie istnieje teraz, ale podobno ma być odbudowany.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek