Hotel jaki jest, każdy widzi, Dla mnie na tym zdjęciu najciekawszy jest widoczny na dole wóz konny, a właściwie kryty furgon. Jeszcze do końca lat 50-tych takimi wybitymi blachą (dla utrzymania w czystości) furgonami dostarczano do sklepów pieczywo lub mięso. A potem pojawiły się samochody dostawcze i koniki zniknęły z miejskiego pejzażu. Dorożki jeszcze próbowały konkurować przez jakiś czas z taksówkami, ale i one wkrótce zostały zepchnięte do roli wozów przewożących zakupione meble lub inne objętościowe towary (postój dorożek był m.in. na pl. Niepodległości - na jednym ze zdjęć z początków lat 60. można wypatrzeć tych ostatnich Mohikanów...).
Super zdjęcie, szkoda, że okolica tak mało obfotografowana (chociażby brak Pafino na FP), a i zajezdnia własnie została zlikwidowana. W ciągu 20-tu lat zmieniło się tu prawie wszystko :(
do Pzbrz: Ta bierz aparat do łapki i leć szybko fotografować to co pozostało :)) Poza tym witam na FP i zachęcam do podzielenia się z nami swoimi zbiorami :)
Lata chyba nie te. Polski napis z polskim orłem pod szkopską okupacją? I polski policjant na skrzyżowaniu. Nie widać chyba torów na Kilińskiego, więc przed rozbiórką wiaduktu przy Fabrycznym.
Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, ale ja bym do dworca tej fotki nie przypisywał - widać na niej wszystko, tylko nie dworzec, który jest za nami. Tzw. \"pl. Sałacińskiego\" chyba powinien wystarczyć.
Przyznam, że kilka godzin temu podmieniłam to zdjęcie, na jego wersję nieco, na szybko, ulepszoną. Klienci mnie opadli na fajrant i nie mogłam od razu zameldować. Oryginał był bardzo blady, szkoda mi się zrobiło tak leciwego budynku. Jeśli autor zgłosi sprzeciw, wrócę do oryginału. PS. Nie przyłożyłam palca do zmniejszonych zdjęć Kavikvsa, ani żadnych innych.
Przypomina raczej wiejski dom bauera ze Śląska niż kamienicę śródmiejską. Pamiętam dwa lata temu w zimowy wieczór jak kręciłem się po okolicach dworca Fabrycznego czekająca na autobus do Wrocławia, ta chałupa jeszcze tętniła życiem, wewnątrz paliło się światło, z kominów leciał dym.