27.04.2026 - zamówione 2 dyski SSD GOODRAM CX 400 2TB za 1698 zł - kończy nam się miejsce na dyskach SSD 460 GB (zostało 15 GB wolnego miejsca). Na tych dyskach są m.in. system operacyjny, kafelki mapy i miniatury zdjęć. Dyski będą w czwartek, w majowy weekend przeniosę na nie wszystkie dane. W maju lub w czerwcu kupię dyski HDD ~ 20 TB i przeniesiemy tam dane z dysków 3 TB (oprócz tego mamy 2 x 12 TB w RAID 1 od Esskiego).
"Jeśli ktoś teraz na cztery lata wyjedzie z Łodzi, po powrocie jej nie pozna. Centrum miasta, które znamy, zostanie zrównane z ziemią. Znikną stare ulice, zniszczone kamienice, a nawet dworzec, który znajdzie się 16 metrów pod ziemią." Więcej:
Zjednoczone Zakłady Przemysłowe K. W. Scheiblera i L. Grohmana - taki napis na wagonie, który jest przetaczany przez ulicę Kilińskiego na teren, lub z terenu Nowej Tkalni przy Kilińskiego róg Emilii
Taka wspaniała fotka (mar, dzięki Ci za nią), nie może być przypisana tylko do ulicy, bo nikt jej nie znajdzie. Trzeba dla niej założyć nowy obiekt, i to nie byle jaki. Moim zdaniem najlepiej by jej było u Scheiblera (przydałby się jeden zbiorczy obiekt dla jego fabryk) w nowym obiekcie "Kolej Scheiblerowska", i nie tylko tam ...
PS. Na stronie jest już kilka skanów z widokiem tej bocznicy, więc może warto zebrać je w jednym miejscu.
Chociaż w sumie chyba lepiej zrobić znacznik po nowym przebiegu. W razie gdyby pojawiły się fotki ze starego odcinka - można zrobić nowy obiekt w stylu "Stary wjazd (początek) bocznicy...."
do mar: Wagon stoi dokładnie na ul. Kilińskiego, przecinając ją. Ja bym przypisał do Kilińskiego i do Tymienieckiego, bo budynek widoczny z tyłu jest na rogu obu ulic. Nazwę Emilii ulica Tymienieckiego nosiła do 1935 r., ale zdjęcie jest już z '38, gdy biskup był patronem Kiedyś Bolo proponował obiekt "Imperium Scheiblera", ale go wykpiliście, a to by był świetny odnośnik:)
do zeto: Nie mniej jednak zdjęcie przedstawia, pociąg na przejeździe przez ul. Kilińskiego. Tymienieckiego jest w zasadzie niewidoczna, a sam budynek stanowi tło i też mało co go widać. Nie wiem jaki jest sens robienia takich podwójnych przypisań. Jak będziemy kiedyś mieli tyle zdjęć co Wrocław to ciężko będzie się przeglądało całą bazę. Szczególnie że Łódź ma długie ulice i okaże się, że połowa zdjęć w ul. Piotrkowskiej to zdjęcia krzyżówek z widokiem na przecznicę, na której samej Piotrkowskiej wcale nie widać
do mar: Ja się nie migam od roboty:) tylko mam drobny problem, bo ten fragment Kilińskiego, przez który przebiega tor kolejki zakładowej leży akurat w obszarze SIM Księży Młyn, a nie uwzględniono tego w opisie tej ulicy. Więc ktoś z głównych adminów powinien to uzupełnić. Wtedy będzie OK... i się zrobi...
do Bałuciorz: I tu Bałuciorz ma rację! Na zdjęciu Tymienieckiego nie widać w ogóle. Budynek co prawda stoi na rogu obu ulic, ale w związku z tym powinien być przypisany do obu jako obiekt, natomiast to konkretne zdjęcie moim zdaniem wystarczy do Kilińskiego.
do Bałuciorz: Skoro wywołałeś mnie do tablicy, to muszę odpowiedzieć. Ja to widziałem inaczej. Nie podoba mi się nazwa obiektu, zwłaszcza słowo "Uniontex". Po drugie, zaznaczyłeś tylko część tej bocznicy, ale mam też dobrą wiadomość. Z moim zdaniem nikt tu się nie liczy, wiec i Ty nie musisz. Podejrzewam, że Twoja praca zostanie doceniona i nagrodzona plusikami przez kolegów.
PS. Ode mnie też masz plusik, niestety tylko za pracę jaką włożyłeś, ale nie przejmuj się tym, bo to tylko moje zdanie, a ja nie muszę mieć racji ;)
do bolo1910: Co do nazwy: zgodnie z regulaminem wrzuciłem ostatnią aktualną nazwę (a taka była ostatnia nazwa zakładu kiedy bocznica działała). Wzorując się jak zwykle na Wrocławiu: tam jest analogicznie "Bocznica (nazwa zakładu)'. Co do znacznika to się zgadzam. Póki co nie ma możliwości tworzenia obiektów rozgałęzionych. Zaznaczyłem więc pierwotny przebieg bocznicy
do Bałuciorz: W tym konkretnym przypadku nie zgadzam się z regulaminem. Tego typu obiekty powinny mieć swoje własne historyczne nazwy. Pomijając w nazwie nazwisko Scheibler i nie przypisując bocznicy do ..., hm, powiedzmy "Kompleksu Scheiblera", obniżamy rangę tego obiektu, ale to tylko moje zdanie, więc się tym nie przejmuj i rób swoje.
W pierwszej wersji, bocznica była dobrze zaznaczona. Brakowało tylko odgałęzienia do Centrali, przędzalni odpadków i elektrowni, ale skoro jest to niewykonalne, to jesteś rozgrzeszony. Nowa wersja przyda się, jak założysz obiekt "Bocznica Kunitzera" ;)
do bolo1910: 1. Następnym razem pisz od razu co jest nie tak, żebym niepotrzebnie nie zmieniał znacznika kilka razy.
2. Co do odnóg to tak jak piszesz, w przyszłości można je zrobić w formie podobiektów.
3. Warto chyba powrócić do idei obiektu "Imperium Scheiblera" Ja bym to widział w formie tematu przypisanego do SIM Księży Młyn, bez przypisania do ulicy. Do tematu byłyby przypisane wszystkie obiekty z terenu, plus zdjęcia ulic na odcinku przechodzącym przez Imperium
do Bałuciorz: Chociaż w sumie zostawię ten nowy przebieg. Tak samo jak będziemy mieli linie kolejową, która miała na jakimś odcinku inny przebieg albo wjazd z jakiegoś węzła, to dodamy ją z nowym przebiegiem, a stary jako osobny podobiekt
do Bałuciorz: Wiesz, to wszystko nie jest takie proste, ten kompleks to unikat na skalę światową, i jeśli ma u nas powstać, to musimy to dobrze zaplanować i przedyskutować, nie możemy tego spartaczyć, To musi być perfekcyjna robota. Myślę, że najlepszym miejscem dla tego obiektu jest główny dział. Kompleks - to chyba jego oficjalna nazwa - powinien być wizytówką Łodzi, i będzie, jeśli się do tego przyłożymy, ale wszyscy.
do bolo1910: Spoko, może być główny dział na głównej. Jednak jestem za inną nazwą (np. Imperium), ponieważ:
1. Kompleks Scheiblera brzmi jak nazwa choroby psychicznej
2. Kompleks kojarzy mi się z czymś co powstało jakby w jednym cyklu, w konkretny przemyślany sposób. Innymi słowy od początku tworzyło pewną całość, ewentualnie rozbudowaną po jakimś czasie. A tu mamy do czynienia z budowanym sukcesywnie przez całe życie imperium, które składa się z odrębnie powstałych jednostek, które z czasem znalazły się w rękach jednej osoby. Poza tym słowo "Imperium" lepiej oddaje wielkość tego kompleksu :) który stanowił swego czasu 1/5 miasta
3. Dziś to już nie jest kompleks, znów nie tworzy jednej całości i nie jest to zespół wzajemnie powiązanych obiektów. Poszczególne części rozwijają się osobno a nawet sobie przeszkadzają (funkcja przemysłowa z mieszkaniową)
do Bałuciorz: Była już o tym kiedyś dyskusja. Imperium oznacza bardzo potężną i wielką strukturę państwową. Użyte w stosunku do przedsiębiorstwa tekstylnego może być tylko w przenośni, co sprawia, że jest zwrotem publicystycznym i nie nadaje się na nazwę obiektu.
do WW: Za słownikiem jęz. pol. imperium: "potężne przedsiębiorstwo o ogromnym zasięgu". Wiele razy mówi się, bądź słyszy imperium (imperium naftowe, medialne, Kulczyka) w odniesieniu do działalności gospodarczej i nie ma to znamion języka potocznego.
do Bałuciorz: No cóż, skoro słownik tak mówi, to nie mam szans na wygraną. W moim odbiorze takie znaczenie było dotąd kolokwializmem, a tymczasem językoznawcy PWN zadali mi potężny cios.
Opis zdjęcia nadmiernie defetystyczny. Porządny budynek jest? - jest. I w ogóle dwudziestolecie międzywojenne zostawiło w Łodzi dużo dobrego. Dorobek ostatnich dwudziestu lat wypada przy tym żałośnie.
Ale taka jest niestety prawda o Łodzi. Plany snuje się piękne i ambitne. A z realizacją jest już gorzej. Tak było z budową kolei fabrycznej, tak było z Kolonią Skarbowców, czy "Domami Biskupimi", tak było z blokowiskami na Bałutach. Tak jest z wiecznie niedokończonym Kaliskim, czy szybkim tramwajem W-Z i budową przedłużenia na Olechów. Tak będzie z Nowym Centrum Łodzi czy Księżym Młynem
do Bałuciorz: Rzeczy, o których piszesz dotyczą w mniejszym lub większym stopniu każdego miasta w Polsce. Znasz chociaż jeden przykład udanych blokowisk? Nawet w przypadku Warszawy, która zawsze miała i zawsze będzie miała najwięcej pieniędzy, można bez końca wymieniać braki: żałosna sieć metra, brakujące mosty, elementarne luki w strukturze drogowej i transportu publicznego, katastrofalne Osiedle za Żelazną Bramą, itd, itd. A weź na warsztat jakieś mniejsze miasto, jak Radom czy Wałbrzych, to dopiero zobaczysz, jak nic nie wychodzi, bo nic się nawet nie planuje.
do WW: No właśnie w innych miastach są w mniejszym stopniu. U nas w większym. Często bywam we Wrocławiu, interesuje się tym co dzieje - po wiadomościach z Łodzi czytam te z Wrocka. Jakoś tam pisze się znaczniej mniej o ciągłych opóźnieniach, kłótniach z inwestorami, wałach, aferach, zwrotach dotacji, przerwanych inwestycjach. To, że u nas przez 10 lat udało się uchwalić MPZP dla 4,5% miasta mówi samo za siebie. Wcześniej też nie było pięknie - przed wojną przez 20 lat władzom nie udało się przyłączyć do miasta przedmieść i wolnych terenów pod rozbudowę (zrobił to dopiero okupant). W czasie największej prosperity (2 poł. XIX w i pocz. XX) powstała najbardziej chaotyczna zabudowa (wąskie i ciemne zabudowane oficynami podwórka, fabryki pośród zabudowy mieszkalnej, chaotyczne przedmieścia). Łódź była dobrze zarządzana mniej więcej do połowy XIX wieku. Potem to już równia pochyła.
do Bałuciorz: Wrocławscy fotopolanie na pewno Ci o wielu problemach mogą opowiedzieć. Ale przede wszystkim musisz pamiętać o tym, że Wrocław jest miastem o korzystniejszym profilu społecznym i w konsekwencji zamożniejszym. A przed rokiem 1945 Łodzi z Wrocławiem nie możesz porównywać, bo to były inne państwa. Porównuj z innymi miastami kongresówki - chaotyczne przedmieścia, podwórka-studnie i drewniaki tonące w błocie znajdziesz w jej każdym większym mieście, niestety.
do Bałuciorz: Oj wały akurat to we Wrocławiu totalna porażka moje osiedle na przestrzeni trzynastu lat nawiedziły dwie powodzie i czekamy na następną ponieważ pomimo wielu obietnic wału jak nie było tak nie ma, a na przeszkodzie stoi pan z polem chwastów :(
do WW: Nawet mogę porównać z samą Łodzią. Jakoś przez pierwsze 30 lat rozwoju Łodzi przemysłowej potrafiono projektować nowe dzielnice, wytyczać nowe podziały gruntów i ulice, wyznaczać strefy przeznaczone do zamieszkania, działalności rzemieślniczej, przemysłowej, pod uprawy. Projektować i realizować zgodnie z tym projektem. Około 1860 zarządzanie miastem zaczęło się sypać. I do dziś nikt nie jest w stanie tego zarządzania naprawić. Robi się byle jak, byle co, byle gdzie, byle by było. Już teraz wiadomo, że z szumnie zapowiadanego Nowego Centrum Łodzi powstanie tylko dworzec, EC-1 i wielki trawnik w centrum miasta
do Bałuciorz: No to akurat nie jest przypadek, tylko efekt likwidacji autonomii Królestwa Polskiego przez Rosjan oraz daleko idącego ograniczenia prerogatyw magistratów miejskich. Wypełnieniem powstałej w ten sposób pustki kompetencyjnej nie były zainteresowane władze centralne i gubernialne, co przerzuciło kwestie rozwoju przestrzennego w niemal wyłączne ręce wolnego rynku. Podobna sytuacja powtórzyła się po roku 1990 - samorządy otrzymały bardzo ograniczone instrumenty urbanistyczne, zaś państwo polskie jest wobec tematu w dużym stopniu obojętne. Efekty widzimy w całym kraju, szczególnie w jednej z najbardziej chaotycznych w Europie postaci suburbanizacji, za co będziemy długo płacić wysoką cenę. Ograniczanie tych zjawisk tylko do Łodzi jest nieporozumieniem.
do Neo[EZN]: Polecam to uwadze wszystkich - podpis nie tylko kompresuje zdjęcia, ale i gasi natężenie kolorów. Jak ktoś chce mieć absolutną kontrolę nad fotografią, to powinien z podpisu zrezygnować.
do WW: No właśnie też zauważyłem, że zdjęcia wyglądają gorzej po dodaniu niż w oryginale. Ale, że obrabiam w domu, a dodaję w pracy uznałem, że to sprawa monitora i olałem problem. A swoją drogą ulica Śląska jest naprawdę śląska - magazyny (często opuszczone), place z węglem i złomem, rozlatujące się budynki
Przemku, obiektów nie przypisujemy ogólnie do miasta, tylko do konkretnej ulicy, najlepiej z adresem (jeżeli istnieje). Przypisz proszę do Tuszyńskiej.
Poza tym przypisanie zdjęcia do Tuszyńskiej niepotrzebne, skoro sam obiekt (czyli przejazd kolejowy) jest do niej przypisany. Przypisanie do ulicy miałoby sensy gdyby było widać perspektywę ulicy