29-30.04.2026 - synchronizują się dane między starymi (0,5TB) a nowymi (2TB) dyskami SSD, w czwartek mogą występować chwilowe przerwy w działaniu strony (trzeba będzie wyciągnąć stare dyski i w ich miejsce włożyć nowe oraz sprawdzić uruchamianie serwera).
do WW: Niestety Panowie i Panie, przepraszam za wyrażenie, walnąłem babola z tą nazwą ulicy: oczywiście prawidłowa nazwa brzmi "Lipiec Reymontowskich" i odmienia się tak, jak nazwa Siedlec, choć bywają i nazwy miejscowości, które odmieniają się inaczej np. Stołpce - Stołpców (miasto na zachodniej Białorusi, kiedyś w Polsce) i kilka innych. Nie zmienia to jednak sensu poruszonej tu kwestii nadania takiej nazwy ulicy.
do s_mile: Ulica chyba powinna się nazywać "Lipiecka". Nie trzeba wszystkiego łopatologicznie wykładać, szczególnie że obok są ulice Jagny i Boryny. Tak samo nie powinniśmy nazywać ulicy Piotrkowskiej "ulicą Piotrkowa Trybunalskiego", choć jakże wiele osób przyjezdnych nie domyśla się związku z tym miastem i ma tendencję do używania formy "ul. Piotrowska".
do sawickimarcin: Nie ten sam. A w ogóle nie można go utożsamiać z pętlą tramwajową (znacznik krańcówki przesunąłem z kibla na miejsce, gdzie faktycznie była).
do blaggio.: W międzyczasie przeanalizowałem zdjęcia te czarnobiałe ... Pamiętam doskonale kibelek tramwajarzy na pętli "Żabieniec - Wschodni" . Te kibelki sa bliźniacze ... :)
do blaggio.: Chętnie bym się tam pokręcił po tych obejściach ... Ale te psy i zapewne nerwowi mieszkańcy ... Za jakiś czas obiekt zamieni się w urbex ...
Dziwaczny ten "dom" ... Cała ściana to okna ... Na przestrzał od strony budynku sąsiedniego : Kwiatowa 42-A też okna ... Na wylot okna ... Jak ci ludzie tam będą mieszkać ... Będą "jak na widelcu" ... I z tym sąsiadem z Kwiatowej 42-A mogą sobie zaglądać w okna a nawet oglądać telewizor ... Szok ...
Ja bym NIE POZWOLIŁ aby 10 metrów od mojego domu postawił ktoś taki "klocek" i zaglądał mi do sypialni i patrzył jak ja leżę z Żoną ... Mieszkam 100 metrów dalej i boję się aby ktoś nie zrobił mi takiego podobnego numeru ...
Aktualnie budynek pokrył się rusztowaniami. Ta czerwona "materia" to coś w rodzaju papy. Robotnicy pokrywają elewację drewnianymi (drewnopodobnymi) płytami. śnieżna aura i mgliste powietrze powstrzymuje mnie przed kolejnymi ekspozycjami. Zresztą Łódź jest zdominowana aktualnie zajęciami archiwalnymi Pana Pfeiffera i ciężko się przebić ... Aura jest jaka jest - każdy widzi i łatwiej przy ciepłej kawce pokopiować i powrzucać zdjęcia z Archiwum Miasta Łodzi niż ruszyć w teren i fotografować ... Brrrrrr ...
Hmmmmm ... Nie ukrywam ze lubię jak któreś z moich zdjęć jest na stronie Głównej Miasta, czyli Łodzi ... Moje zdjęcie to pod którym piszę teraz ma 11 ocen (polubień) i nie jest wyświetlane na stronie ... Inne zdjęcia mają 7 czy 8 ocen i są wyświetlane ... Czy Administracja zrobi wykładnię tego fenomenu ... ? Czy ktoś tym steruje czy zdjęcia wyświetlają się z automatu ... ?
do sawickimarcin: Marcin, słabo się starasz. Dokumentacja zdjęciowa tego domku jest niepełna. Dałeś trzy zdjęcia od ulicy, piszesz o wielkich oknach z drugiej strony, i chętnie bym obejrzał tę drugą stronę, ale zdjęcia brak. ;-)
do pawulon: Sama koncepcja dosyć nowatorska w naszych czasach, kiedy to musimy powściągnąć konsumpcyjne zapędy i oszczędzać Planete dla przyszłych Pokoleń.Jednak tu wychodzi że będzie to pa amerykańsku - "Domek dla gósci"- znany np. z serialu "Moda na Sukces":)
do Dariusz Łukasik: Bo to są te domki, na które nie trzeba pozwolenia budowlanego. One nie mogą zajmować powierzchni większej niż 35 mkw, choć wysokość ich nie jest ograniczona. Czyli można zrobić wieżowiec, byle się zmieścił na 35 mkw. ;-)
do pawulon: Domy bez pozwolenia nie mogą być wieżowcami - jak twierdzisz i mogą mieć powierzchnię 2x większą niż twierdzisz. Prawo Budowlane art. 29 ust. 1 pkt 1a)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek
do sawickimarcin: Jeśli potencjalny budynek będzie zaplanowany 4 m od granicy działki i będzie zgodny z zapisami MPZP, to nikt Cię nie będzie pytał o jakąkolwiek zgodę. Możesz sobie co najwyżej zasłony powiesić w oknach albo tuje posadzić.
do blaggio.: Mieszkasz przecież niedaleko ... Wsiądż w samochód i podjedź i zrób brakujące zdjęcie ... Stałem na Kwiatowej a i tak właściciel darł się co ja robię zdjęcia ... :( ... Za bramą jest osiedle zamknięte i niebawem tak jak w USA będą mogli strzelać za naruszenie własności ...
do sawickimarcin: Ale z Twoich wcześniejszych zdjęć wynikało. że miałeś dostęp na teren dawnego ogrodnika. Stamtąd można byłoby chyba sfocić ten domek od drugiej strony.
do blaggio.: Miałem ... Ale się już nie zapuszczam ... Dwa miesiące temu chciałem pourbexować i ktoś zadzwonił po ochronę ... Teren jest strzeżony przez firmę ochroniarską ...Wyprosili mnie ... Musiałem im naściemniać że przyszedłem na grzyby ... :)
do ZPKSoft: A korzystając z Twojej uprzejmości, Sofciku - wyjaśnij mi proszę czemu wielka seria zdjęć archiwalnych Pana Pfeiffera wyszłą znowu z szuflady ... ? Po ponad 5-ciu latach znowu ujrzały światło dzienne ... Stan "nabitych" odsłon tym zdjęciom się sumuje - te odsłony dawne i współczesne ... Mają po fafnaście tysięcy odsłon i nigdy nie zejdą ze Strony o Łodzi ...Taki żuczek mały jak ja się nie przebije ze swoimi 150-cioma odsłonami ...
do ZPKSoft: Dziękuję za błyskawiczną odpowiedz. Ty jesteś bliżej Dyrekcji i może nieraz rozmawiacie o sprawach nas - maluczkich ... Ja Dyrekcji nie chcę zawracać głowy ... Ale jak On Sam zobaczy wzmożony ruch dyskusyjny pod jakimś zdjęciem to Go zainteresuje i się wypowie ... ?
do sawickimarcin: Bielicowa to obecna nazwa. Gdy ją zbudowano przejęła nazwę Kwiatowa mimo, że przebiega w odległości niecałe 100 m od dawnej Kwiatowej, której brukowana nieużywana jezdnia jeszcze istniała między Łanową i obecną Lipiec Reymont. Bruk zdjęto przed budową pawilonów. Potem gdzieś ok. 1970 r. ten kawałek przemianowano na Ładną, żeby nie mylił się ze starą Kwiatową, ale nie wiem dlaczego jeszcze później została Bielicową.
A ulica Lipiec R. zanim dostała tę nazwę była pozostałością objazdu przez tymczasowy przejazd kolejowy na czas budowy wiaduktu. Po drugiej stronie toru dojazd do przejazdu całkiem rozebrano.
do blaggio.: A nie można by zaznaczyć na mapce tego starego przebiegu ulicy Kwiatowej ? Ostatnio jestem pod wrażeniem tej ulicy. Niektóre ulice maja ponanoszony taki dawny przebieg na mapce.
do sawickimarcin: To by było trochę na siłę. Taki obiekt odcinka dawnego przebiegu byłby na razie pustym obiektem, bo brak zdjęć z tego odcinka.
Na zdjęciu
do blaggio.: Na zlinkowanym przez Ciebie zdjęciu nie widać ulicy Kwiatowej, tylko o niej wspominasz ...Nic nie byłoby na siłę ... Nie ma dokumentacji fotograficznej nieistniejącego odcinka, ale jest bogata dokumentacja współczesnej ulicy ...Przecież nikt nie dokumentuje bez potrzeby przebiegu nawierzchni ulicy co 20 metrów ...To jak ten nieistniejący kawałek będzie bez zdjęć to nic się nie stanie ...Tyle razy mnie mobilizowałeś do działania to teraz ja odbiję piłeczkę w Twoją stronę ... :) Dociągnij tą Kwiatową do Aleksandrowskiej, A ten nieistniejący dom na Łanowej z tego samego zdjęcia - aż się prosi o utworzenie nieistniejącego obiektu Proszę ... :)
do sawickimarcin: Przedłużyć normalnego znacznika Kwiatowej nie mogłem, bo to zbyt daleko sięgałoby.
Na tym odcinku były przynajmniej jeszcze dwa domy, ale po zachodniej stronie: jeden w miejscu bloku Łanowa 6a, i jeden, którego ruinę jeszcze pamiętam, za blokiem Plantowa 27 przy przedszkolu.
Zaś na odcinku działki/boisko po wschodniej w połowie był też dom, ale w ruinie, i bliżej bloków mały domek zamieszkany. Potem wszystko włączono do działek.
do blaggio.: Z ciut innej beczki ... Zajrzyj proszę na stronę : Księży Młyn ... Nasi koledzy z Polski - z poza Łodzi uważają że Księży Młyn to po prostu jakiś młyn i w przypisaniach poprzestają po prostu na Księży Młyn ... Nie wybierają ulicy, numer posesji, nazwy obiektu ... Po prostu myślą że to po prostu literalny MŁYN - budynek mellący zboże ... Wkrocz tam proszę - wszak to Ty jesteś TU administratorem od Łodzi ... Jak tam przypadkiem wszedłem - włosy mi stanęły dęba ...
do sawickimarcin: Co do muralu - nie chodziło o opis pod tym zdjęciem, na którym już nie ma muralu (trzeba usunąć przypisanie do murali), tylko pod zdjęciem ostatnim, gdzie widać jeszcze choć częściowo mural, a w przypadku czyichś zdjęć w komentarzu poniżej zdjęcia.
Sprawdziłem ten Księży Młyn i stwierdzam, że przesadzasz, a nawet sugerujesz, że niektórzy koledzy są lekko nierozgarnięci, co chyba nie jest prawdą.
W każdym przypisaniu do ulicy jest Księży Młyn jako obszar SIM i to jest w porządku. Jeśli chodzi o przypisania zdjęć do konkretnych budynków, to na Przędzalnianej z różnych przyczyn trochę brakuje, i tu można to podciągnąć. Kiedyś robiłem porządek na ulicy Księży Młyn i tam nie powinno być tak źle. Za podpisy pod zdjęciami jednak już nie odpowiadam. Ogólnie w takich przypadkach czasem dopisuję coś od siebie nie zmieniając oryginalnego podpisu. Jeżeli zdjęcie ma przypisanie do budynku z adresem, niekoniecznie musi być to być wyszczególnione w podpisie.
Moim zdaniem stan uporządkowania tych spraw tam nie różni się zbytnio od tego, co jest w innych rejonach miasta. Od kilku lat dorywczo porządkuję kolejne główne ulice, ale to nie idzie tak szybko, więc do Przędzalnianej jeszcze nie dotarłem.
do blaggio.: Piszesz że nie jest tak źle ... Nie chwaląc się jam tam trochę powalczyłem z autorami zdjęć i zmobilizowałem ich do dopisania adresów ,,, Chyba ze trzy zdjęcia na mój wniosek poprawiono ...
do blaggio.: Próbuje już drugi dzień dodać przypisania to tego zdjęcia podobiektu : "sala gimnastyczna" i "boisko szkolne" i mi się nie udaje ... Zaćma jakaś ... ? Pomóż, Wytłumacz ...
do sawickimarcin: W oknie edycji zdjęcia w górnym białym pasku Dodawanie przypisań wklejasz skopiowany na stronie Sali numer w postaci b coś tam i klikasz Szukaj.
do sawickimarcin: Jeżeli już wydzieliłeś te dwa podobiekty, to bądź konsekwentny. Po to to zrobiłeś, żeby spośród wszystkich zdjęć wybrać te, na których sala jest z bliska i jest głównym obiektem (jedno pominąłeś), wtedy nie dawaj ich już do zdjęć całej szkoły, bo inaczej traci to sens. Do boiska dodaj jeszcze jakieś, na którym widać go więcej, bo na razie to taki obiekt ma małe uzasadnienie tym bardziej, że nie ma żadnego zdjęcia, na którym widoczne byłoby samo boisko, a najlepiej prawie całe. Generalnie tworząc jakiś obiekt np. budynku dajemy raczej zdjęcia jego całego, a w razie czego jakieś fragmentaryczne mogą być na doczepkę.
Porównajcie proszę poprzednie zdjęcie obiektu a zobaczycie różnicę ... Ta czerwona papo-podobna materia została całkowicie przykryta ostateczną elewacją ... Na tym ujęciu już jej nie widać.
Wszystko zależy od punktu widzenia i warunków w jakich żyjemy (pracujemy, wozimy dzieci do szkoły, na zajęcia, robimy zakupy, przemieszczamy się służbowo, czy prywatnie, etc...).
Osobiście, w obecnych realiach nie wyobrażam sobie zycia bez samochodu, a nwet dwóch ;-)
A spodnie z dziurami już są niemodne.
do voidek: Taaaaaaa ... Szczególnie mi zasłonił kadr ten duży niebieski blachosmród ... Każdy gdzieś jeździ i gdzieś parkuje ... W/g mnie ponad 50% samochodów jest niepotrzebnych tak jak telefony komórkowe ... Ja swojego telefonu stale zapominama jak wychodzę z domu ... A samochodu nie mam bo wszędzie jeżdżę rowerem. Można ... ? Można.
do sawickimarcin: A jak ktoś nawet nie musiałby, ale lubi powozić samochodem, to co?
Z drugiej strony rzeczywiście część samochodów chyba nie jest specjalnie potrzebnych ich właścicielom, bo w godzinach np. południowych cała masa wozideł stoi na osiedlach pod blokami, patrz
do blaggio.: Jak lubi powozić to nich jedzie na autostradę i tam się wyszaleje ... Doskonale wiem ze są tacy maniacy czterech kółek ... Mają samochód dla samego miecia i nawet po papierosy wsiadają do samochodu na pół przystanku ... Różne są zboczenia ... Tak samo niektórzy twierdzą o mnie ze nie mam samochodu ...
do sawickimarcin: Autostrada to odrębna bajka z innymi regułami gry. W mieście, żeby przedostać się z punktu A do punktu B jak najsprawniej, to jest sztuka. Dla niektórych, którym nie zależy tylko na tym żeby jechać i jakoś dojechać, to jest naprawdę wciągająca gra. ;-))
do blaggio.: Odnoszę wrażenie ze ludzie którzy nie mają samochodu są uważani za dziwaków ...Samochód obowiązkowo trzeba mieć tak jak podarte na kolanach spodnie i brak skarpetek ... Proponuję skończyć tą rozmowę bo to temat rzeka i raczej nie tu jest na to miejsce ...