29-30.04.2026 - synchronizują się dane między starymi (0,5TB) a nowymi (2TB) dyskami SSD, w czwartek mogą występować chwilowe przerwy w działaniu strony (trzeba będzie wyciągnąć stare dyski i w ich miejsce włożyć nowe oraz sprawdzić uruchamianie serwera).
Na przykładzie tego osiedla jesteśmy świadkami pewnego paradoksu: deweloper firma Profit Development S.A. użyła w celach marketingowych nazwy "Nowe Złotno", która jako nazwa osiedla położonego dalej na południe za ul. Rąbieńską funkcjonuje od początku XX w., czyli od czasu parcelacji wschodniej części majątku Jagodnica Złotno. Obecnie po wpisaniu w wyszukiwarkę nazwy Nowe Złotno pierwsze dwadzieścia wyników wyszukiwania dotyczy tylko osiedla Profit D., i większość dalszych. W dobie przemożnego wpływu Internetu na wiedzę ludzi zwłaszcza tych z młodszego pokolenia dojdzie do tego, że tę nazwę powszechnie kojarzyć się będzie z osiedlem przy Traktorowej, a nie tym właściwym N. Z. Paradoks jest tym większy, że nowe osiedle leży na gruntach, które do 1946 r. leżały w obrębie wsi Grabieniec, a ze Złotnem w ogóle mają związek wyłącznie o charakterze administracyjnym (jednostka pomocnicza Osiedle Złotno).
Ale właściwie "no problem" - przecież jest precedens - pobliskie osiedle Teofilów wybudowane na terenie Żabieńca i Grabieńca, które też nie ma nic wspólnego z właściwym a zapomnianym już Teofilowem położonym po drugiej stronie ul. Aleksandrowskiej :)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek
do blaggio.: Oczywiscie, to osiedle powinno nazywac sie Grabieniec a nie Nowe Zlotno! Ciekawe, ze Zlotno - do lat 80. typowa dzielnica 'chlopo-robotnicza', nalezy teraz do najbardziej poszukiwanych, wrecz ekskluzywnych terenow Lodzi!
do Arop: Racja, ale nazwa Nowy Grabieniec, to już nie to :))
Gdyby chociaż nie było wcześniej Nowego Złotna, tylko było zwyczajnie Złotno, to Nowe Złotno jeszcze by uszło, bo przynajmniej nie byłoby problemu z myleniem nazw.
Budynek ten zostal wzniesiony okolo 1964 roku w ramach akcji "1000 szkol na tysiaclecie' i miescila sie tutaj szkola podstawowa nr 169, przed przeniesieniem do nowej siedziby przy ul. Pochorazych. Pozniej, w latach bodajze 70., w budynku tym znajdowala sie szkola zawodowa.
do pewu: Nie zaglądałem do wnętrza ... Kiedyś była tu jakaś "knajpka" ... GĘSINĘ oferowali swego czasu ... Dla mnie jest najistotniejsze że budynek NIE jest wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem ... Jak zresztą olbrzymia ilość budynków w Łodzi ... Nawet wspomniane przez Ciebie Monopolis ... czy Manufaktura ... Nienawidzę tych miejsc ... :(
do Waldemar S: Bo to jest budynek, który nie istnieje już od kilku lat. Zauważ, że zdjęcie jest sprzed prawie pięciu lat, jedno z wielu zrobionych tego dnia, ale jedno z niewielu niedodanych. Wtedy jeszcze była szansa na zrobienie lepszego. Teraz jednak zdecydowałem się je dodać. Lepsze to, niż żadne.
do Waldemar S: Waldku, czy Ty na prawdę nie widzisz różnicy? Skaczesz do każdego kto zwróci uwagę na bardzo podobne fotografie Twoje i kol. Elizy? Jeśli w waszej wspólnej działalności widzisz korzyści, widzisz sens, to zorganizuj to w sposób odpowiedni. Podróżujecie razem, razem dzielicie pasję do fotografowania, to razem twórzcie materiał który będzie dla FP wartością dodaną. Robienie prawie identycznych ujęć w tym samym czasie, nie jest wartością dodaną dla FP. Ustalcie wspólnie, plan działania, listę obiektów które chcecie uwiecznić, kto robi zdjęcie dla danego obiektu - oceńcie kadry w swoim gronie, wybierzcie najlepsze waszym zdaniem, i dodawajcie.
Krytyka że kadr jest słaby, mało ostry itd, zawsze się znajdzie w każdym gronie oceniających - tego nie unikniesz. Pamiętaj, że czymś innym jest rozmowa czy zdjęcie jest "nieostre" bo wykonane telefonem i można podejść do sprawy "robię zdjęcia jakie mogę i na jakie pozwala mój aparat" , a czym innym jest dyskusja że kadry różnią się w znikomym stopniu od siebie - patrz są prawie identyczne.
Ja zrobiłem dzisiaj test - pokazałem moim dzieciom parę zdjęć Twoich i Elizy, i poprosiłem o informację, co o nich myślą. I jak myślisz co powiedziały? Że są takie same. Oczywiście biorę pod uwagę fakt, że to są dzieci, ale one biorą zdjęcia "wprost" bez głębszej analizy. Może to Cię przekona do weryfikacji swoich poglądów.
Ufam, że to pomoże rozwiązać tą sytuację w sposób najbardziej odpowiedni dla FP i z szacunkiem dla jej użytkowników i innych odwiedzających.
Jeśli potrzebujesz porady, pomocy w kwestiach technicznych, przypisaniowych i innych, napisz - z chęcią pomogę udostępniając całą moją wiedzę dotyczącą technikaliów FP
do Waldemar S: To teraz mnie posłuchaj ..... Wara Ci od moich dzieci...!!!!!! Zrób zrzut ekranu... napiszę to w osobnym komentarzu żebyś miał lepszy screenshot!
do Waldemar S: Ból czego? Nazywasz innych prostakami a piszesz takie rzeczy? Plecy nie bolą? Bo tych kamieni pątników to chyba nosisz pół tony.... Każy Ci tutaj wrzucił jednego to musiało Cię przygiąć.
Moja dawna buda od kilku lat wystyropianowana. Murowane ogrodzenie zniknęło wcześniej, a drzewa przed frontem jeszcze wcześniej, bo przeszkadzały w parkowaniu.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek
W pierwszej wersji niecka była cała wybetonowana a woda sikała z rurki wystającej tam, gdzie po lewej widać skrzynkę z zaworem. Zekologizowano to podczas remontu parku kilka lat temu. Beton zapewne pozostał pod spodem przysypany kamieniami..
do blaggio.: Od Nowego Roku 2024 zamieszkałem znowu w okolicach Teo ... Na granicy ze Złotnem ,,, Odwiedzam sentymentalnie te okolice po 40-tu latach... W tym bajorku "brzechtałem" się na dwóch zbitych deskach około 1970 roku ...
do sawickimarcin: A ja w 1972 jeździłem na łyżwach... ;-)
W 1970 jeszcze Rojna kończyła się na Kaczeńcowej, a tam gdzie teraz Teo przychodziłem zimą z kolegami lepić ogromne wymyślne bałwany.
do sawickimarcin: Trzeba przypisać do Kwiatowej a odpisać od Kwiatowej 32, bo teraz Kwiatowa 43b jest podobiektem Kwiatowej 32
Ja nie mam uprawnień na łódzkie.
Wszystko przemija...
Przez kilka lat na przełomie lat 60. i 70. jako chłopak co drugi dzień chodziłem do sąsiedniego gospodarstwa pod nr 42 po mleko prosto od krowy i oglądałem ten wtedy wyróżniający się dom, i nie raz widziałem wychodzącego z niego mężczyznę, który wsiadał do stojącego na ulicy sportowego wozu budząc we mnie niekłamaną zazdrość.
do blaggio.: Od nowego roku 2024 zamieszkałem w bliskim sąsiedztwie ... Teren Gospodarstwa jak i sam dom jako "fotograficzna pustynia" mobilizuje mnie do fotograficznych i urbexowych exploracji ...