27.04.2026 - zamówione 2 dyski SSD GOODRAM CX 400 2TB za 1698 zł - kończy nam się miejsce na dyskach SSD 460 GB (zostało 15 GB wolnego miejsca). Na tych dyskach są m.in. system operacyjny, kafelki mapy i miniatury zdjęć. Dyski będą w czwartek, w majowy weekend przeniosę na nie wszystkie dane. W maju lub w czerwcu kupię dyski HDD ~ 20 TB i przeniesiemy tam dane z dysków 3 TB (oprócz tego mamy 2 x 12 TB w RAID 1 od Esskiego).
Widzę że nawet jak coś jest CZARNE to tu niektórzy powiedzą że jest BIAŁE ...Przesyłam linka z tabliczką z DRUKOWANYM "H" a nie "h" ... SZOK ... Przesyłam jeszcze raz :
Chodzi o "wielką" literę "H" rozpoczynającą zdanie, czy Imię własne a nie literkę "małą" - "h" ... Litera jest wielka niezależnie czy ma 2 centymetry czy dwa metry ...
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek
do Dariusz Łukasik: Znak plus oznacza niejako połączenie - obiekty sklejone ... Ty proponujesz minusy ... Zamienił stryjek siekierkę na kijek ... Czyżby dzisiaj był Międzynarodowy Dzień Krytyki ... ??? ... Obiekt "wisi" na stronie grubo ponad pół roku i nikogo to nie raziło ...
do sawickimarcin: A dlaczego są róznice medzy Fotopolska Łódzkie a Fotopolska Dolnośląskie w tego typu przypadkach?...ja nie wiem, niczego tu nie krytykuje i przypisuje sobie roli Głównego Strażnika Czystości Doktryny, kiedyś na portalu była jedna postać, która to robiła- a jej opinie to było ..."Roma lokuta causa finita", tak więc robimy jak uważamy i ja już więcej nie mam żadnych pytań i uwag.Każdy Region kisi się we własnym sosie.Ok!
do Dariusz Łukasik: Nie kłóćmy się o kropkę czy przecinek ... Obiekt zostanie taki sam czy przedzielimy Go spójnikiem, myślnikiem, plusem, czy minusem ... To sprawa indywidualna i nie odbierajmy sobie odrobiny wolności. Trudno aby regulamin zajmował się takimi drobiazgami i niuansami interpunkcyjnymi ...
do sawickimarcin: Marcin, jeżeli nie byleś pewien, jak to opisać, mogłeś zapytać dedukując, że nie Ty pierwszy masz do czynienia z takim obiektem o kilku adresach. Jest pewna zasada w tym względzie przyjęta i nie można sobie to tak być, jak się chce. Adres powinien w tym przypadku wyglądać T 19c-19d-19e, bo to samodzielne nieruchomości.
do blaggio.: Byłem tam dzisiaj przy okazji zakupów ... Otóż literki na numerach posesji są pisane literami DRUKOWANYMI ... Jest nawet niebieska MIEJSKA - URZĘDOWA tabliczka domu z numerem 19H ...
do sawickimarcin: Nie bądź drobiazgowy. Czy to jest takie ważne, czy tzw. duża, czy tzw. mała litera. Litera H i litera h, to to samo. My tu stosujemy małe litery, i to nie jest mylące. Nie ma nigdzie jednocześnie dwóch adresów przy tej samej ulicy w rodzaju 17H i 17h, żeby miało to znaczenie. A wynika to z tego, na co zwrócił uwagę Kolega Yani, że wszędzie na tabliczkach literki są mniejsze od cyfr ze względu na łatwiejsze odczytanie numeru głównego z pewnej odległości. My tu nie możemy użyć tzw. dużej litery w mniejszej czcionce, więc dajemy małe.
do blaggio.: Nie, to Wy jesteście drobiazgowi ...Jak mi się napisało "H" to po co zmieniać na "h"... Drugi czy trzeci dzień konsylium nad literką a Ruscy stoją u bram ... nawet jak ktoś mi napisze swój adres mailowy Wielkimi Literami i ja go skopiuję małymi - to i tak przejdzie do odbiorcy ... To tak jak mi napisałeś : Jestem cztery lata na portalu i jedno czego się nauczyłem - żeby się NIE ODZYWAĆ - wtedy będziesz "cacy" ... Siedź cicho i się nie wychylaj ... Nie pozwalają pisać "Hipermarket" - pisz "Sklep Wielkopowierzchniowy" i będzie OK ...
do sawickimarcin: Marcin... nie dramatyzuj... rzucasz się jak łosoś na dnie pustego stawu. Krzyczysz, zaczepiasz i warczysz, podnosisz larum tam gdzie spokój jest, a na koniec udajesz uciśnionego. Wrzuć na luz .. szkoda nerwów...
do ylooC: OK ... Nie róbmy nic ...Chodzi mi o odrobinę swobody a nie odtąd - dotąd ... Napisałem "H" niech zostanie "H" a nie debata aby zmienić na "h" , jakby co najmniej zdjęcie zostało wrzucone do góry nogami ... A Tobie na forum ze dwa lata temu pisałem że facet macha bejsbolem i też się nie odezwałeś ...
do sawickimarcin: mam zwołać RBN ? Ja jak każdy inny tutaj mam swoje życie, i nie zawsze pamiętam , nie zawsze "jestem" , staram się ale mam inne rzeczy do robienia. Jak nie zauważyłem, to widocznie przeoczenie. Albo zignorowałem, bo nie miałem ochoty zajmować się waśniami i sporami pomiędzy użytkownikami. To męczące wiesz? Czasem się czuję jak w przedszkolu, czasem jak w liceum... jeden krzyczy, drugi tupie, trzeci rajtuzy ściąga a czwarty mówi, że wcale nie zjadłem mięsa tylko kotleta pod ziemniaki schowałem.
do sawickimarcin:
Znowu zaczynasz z tym bejsbolem?? Czy masz umysłowość na poziomie pięciolatka?? Zacytuję, co ktoś kiedyś Ci napisał:
"Nie chęć poprawy, tylko wydumane pretensje i nie wiadomo jakie oczekiwania powodują zdziwienie lub zdumienie, gdzie tu spotkałeś wrogość? Co się dzieje z tą ludzką psyche, że o byle pytanie robią awanturę co najmniej jakby bejsbolem dostali?"
Gdzie tu masz jakieś groźby?? Ja kiedyś stwierdziłem, że się nie nadajesz do FP, bo jakiś minimalny poziom umysłowy jest tu jednak potrzebny.
Rozumiem, można być idiotą, zdarza się. Ale żeby się chwalić, że się jest idiotą, to dla mnie niepojęte. A Ty się chwaliłeś, że jeździsz na rowerze po kilku piwach. I pewnie zaraz napiszesz, że to żarty były, jak to paradowanie w czapeczce z czerwoną gwiazdą...
do ylooC: I zobacz sam i przyznaj ... Czy literka "H" czy "h" jest warta tyle krzyku ... ??? Ta głupia literka wywołała taki słowotok ... Dochodzę do wniosku że niektórzy tu odreagowują swoje problemy kłócąc się nad literką czy innym przecinkiem ... Jakie znaczenie ma ta literka ... ??? Żadne. Czy trzeba być aż tak usystematyzowanym i ze wszystkiego robić aptekę ... ? Stąd się biorą frustracje ...
do sawickimarcin: Czego Ty ode mnie oczekujesz, że podpowiem Ci jak powinieneś odpisać na kwestię H i h ? Liczę na Twoją retrospekcję. Ale podpowiem, że PISANIE, w TAKI sposób do MNIE!!! powoduje że wolę się NIE ODZYWAĆ! - Czy widzisz różnicę? Proszę zastanów się, 10 razy a potem odpisuj. A najlepiej NIE!
do sawickimarcin:
Nawet jak usuniesz, to nic Ci to nie pomoże, mam zrzut ekranu i pewnie nie raz Ci to wypomnę.
Dwie osoby z mojej rodziny zamordowano w Katyniu i nic nie poradzę, że mam alergię na bolszewickie symbole.
I na głupotę, również...
do sawickimarcin: To pisanie z komentarza na komentarz coraz obszerniejsze wynika z tego, że chcąc spokojnie przekonać Ciebie do swoich racji trzeba wreszcie kończyć na tłumaczeniu jak krowie na miedzy. A ty i tak rzucasz się coraz bardziej i zamieniasz wreszcie to w pyskówkę. Nie my jesteśmy temu winni..
Do Vetinari: Jak można dać 6 za takie zdjęcie. Zasługuje na 4-. Ani jeden obiekt nie jest tu właściwie skadrowany. To są zupełnie przypadkowe kadry strzelane bez większego namysłu. Zastanów się trochę, zanim klikniesz tę wielce PROTEKCYJNĄ szóstkę. Lepiej w ogóle nie oceniaj.
Marcin, nikt nie może zabronić Ci wrzucania tu takich zdjęć, ale proszę: przyłóż się bardziej. Albo wybieraj do dodania tu tylko te dobre, albo wszystkie rób na właściwym poziomie. Wystarczy się tylko trochę postarać.
Dziękuję za wsparcie. Ten ostatni pawilon zostawiłem na koniec, bo wiedziałem jakie tam są warunki do fotografowania - słabe ... Wszędzie ciasno i mnóstwo samochodów parkujących podejrzewam ze bezprawnie. Zdjęć krzywych już raczej nie robię ... Dosyć długo się wybierałem na ten obiekt bo miałem śwadomość jakie są tam warunki ...
Jeśli mogę moje 3 gr dorzucić do dyskusji :) Z doświadczenia z wielu różnych galerii internetowych (w tym takich, w których jestem jednym z administratorów) doszedłem już jakiś czas temu do wniosku, że system oceniania z dostępną skalą ocen prowadzi do dwóch rzeczy: 1. ludzie zaczynają używać ocen binarnie, tzn nie oceniają, albo dają najwyżsżą możliwą; 2. jeśli ktoś się z tego schematu wyłamie, to zaczynają się dyskusje jak ta powyżej. Zresztą, nie jest to pierwsza, jaką zauważyłem na FP, niektórzy doszukiwali się nawet teorii spiskowych w ocenach niższych, niż 6. Nie jestem psychologiem, nie wiem, z czego to wynika, ale efekt za każdym razem był taki sam. Moim zdaniem, jedynym rozwiązaniem jest system oceniania 0-1 - nie podoba Ci się zdjęcie, idziesz dalej albo zostawiasz komentarz z konstruktywną krytyką; podoba Ci się? dajesz +/lubię to/1, jak zwał, tak zwał. Taki system rozwiązywał podobne problemy na długo przed Facebookiem (wyprzedzający ruch dla zarzucenia mi facebookizacji wszystkiego ;)).
Nie chcę też nikogo do tego przekonywać, ja się potrafię dostosować do reguł panujących na różnych sewisach (albo je omijam, jak mi się reguły nie podobają) i unikam kłótni w internecie. Ot moje przemyślenia z kilkunastu lat obecności w internecie.
Jeśli można, kilka refleksji ogólnych. Nie wiem, jakie były zamysły Tworzących Stronę. Ja, naiwnie myślałem, że dla amatorów. Jednak da się zauważyć, że raczej dla fotografów zawodowych i to dla określonych branż. Ludzie nawzajem ‘’straszą się’’ geoportalami, brakami formalnymi i estetycznymi. Gdzie tu miejsce na amatorską fotografię, radość z dzielenia się z innymi swoimi dokonaniami. Czy jesteśmy urzędem miejskim, państwowym, konserwatorami zabytków, planistami, decydentami, itd. itp. Zrozumiałe, że nawet amator wysyłający swoje zdjęcia powinien ze wszech miar starać się zachować rzetelność przy opisie i ‘’numeracji’’ budynku czy miejsca. Jednak to nie zbrodnia, gdy się pomyli. To nie urząd, który musi to robić ściśle, na podstawie dokumentów, planów i oficjalnych projektów. Trochę zdjęć w życiu zrobiłem. Przeważnie b. słabym sprzętem. Znam ‘’ból braku odejścia od modelu’’. W mieście to nic wyjątkowego. Stała bolączka - od zawsze. Pod koniec analogów stworzono aparaty ‘’udające’’ dawne kamery studyjne z przednią i tylną ścianką (ruchomy obiektyw w pionie). Pozwalało to, na przynajmniej częściowe zniwelowanie strasznych efektów rybiego oka. Krótkie, szerokokątne obiektywy tak przekłamują proporcje i perspektywę, że domy (z bliska) udają okręty nacierające na nas. Takie ‘’szkła’’ nadają się za to do innych, specjalnych zadań. Pierwszy raz przekonałem się o tym, gdy po erze Zenitów z obiektywami ok. 56 przeszedłem na coś szerszego.
do blaggio.: Napisałem przy pierwszym zdjęciu że to najtrudniejszy pawilon ...Wszędzie ciasno i nie ma gdzie się cofnąć. Przed każdą ekspozycją robiłem kilka przymiarek ... Najlepszy dowód - nikt do tej pory nie odważył się zmierzyć z obiektem ...Zrób ZUS z tej strony ...
do blaggio.: A tu jest prosta odpowiedź...
Macin niepośedl strzelać bez więksiego namyslu. Śedl z celem zdokumentować obecny stan obiektu. To źe niejest wyprostowane jest racjia, ale znając jego fotografie, i znając jego nature, wątpie źe kiedyś będzie lepiej. Ja bym w takką pogode, tz. warunky świetlne nieposiedl fotografować,. Ocena więc niejest za samo zdjięcie, ale ogólna. Moźe to jest trudne do zrozumienia, ale ja oceniam i inne rzeczy niź stan techniczny fotografie. A protekcyjną ocena, tak, moźe jest protekcyjna, ale nie tak jak uwaźaś, poprostu taką oceną wspieram ludzi do dalszej pracy. Oceniam tak i innych. Daje im tym na wiadomoścz, źe ich praca ma sens.
do blaggio.: Ze stacji Żabieniec wykonam ekspozycję szczytu budynku i ostry skos elewacji południowej. Ale zrób ujęcie od tej strony którą teraz krytykujesz ...No chyba że z drona ...
do vetinari: Ok. Może mnie trochę poniosło, gdy pisałem o przypadkowych ujęciach, czyli uogólniłem, bo tak naprawdę to wzbudziło moje zastrzeżenia głównie to zdjęcie.
Odniosłem wrażenie, że oceniając wszystkie zdjęcia Marcina jednakowo bez wyjątków starasz zachowywać się tak, jakby on był na FP dopiero miesiąc dwa, i boisz się o to, że przy braku takiego "podtrzymania na duchu" zrazi się i odejdzie pod presją, jaka go czasem spotyka z mojej strony, a może i innych.
I tu jako admin popełniasz błąd. Nikt nie odmawia Ci prawa do indywidualnego podejścia do "pacjenta", ale tracisz okazję do wskazania poprzez selektywne ocenianie, które wyniki pracy są zgodne z oczekiwaniami, a które jednak nie. Zwłaszcza że Marcin ma do Ciebie duże zaufanie. To byłoby bardziej skuteczne, niż moje stanowcze "podgryzanie", od którego często muszę powstrzymywać się. I głównie o to mi chodzi.
do blaggio.: Podyskutujemy ponownie jak wykonasz zdjęcie południowej elewacji ZUS-u ... Od strony Łanowej są zabudowania, które skutecznie zasłaniają ZUS. Za ZUS-em od strony południowej jest ścieżka z której często korzystam jadąc rowerem w kierunku Żabieńca i tam nie zrobisz. Zrób ekspozycje z tego miejsca z którego ja robiłem to zdjęcie które aż tak Ci się nie spodobało ... Po lewej pawilon z "dziobem" dachu, po prawej charzcze i krzaczory ...
do sawickimarcin: Marcinie, powiem Ci malą tajemnice...duźo robi zprzęt który uźywaś, ale jeścze więcej robi doświadczenie. Podaje ci przyklad .... jest kamienice w Cieszynie przy ulicy Przykopa. Kamienica jest wysoka u ulica w tym miejscu jest bardzo wąska. Moja pruba zdokumentowania tej kamienicy wygląda tak
do pewu: W tej chwili już nie chodzi nawet o oceny... Ja usiłuję wytłumaczyć mojemu Administratorowi, że lepszego zdjęcia tego obiektu - jego południowej elewacji (ZUS) z miejsca gdzie ja wtedy stałem - nie da się zrobić ... Jak się okazuje to nie oceny powodują że zdjęcie jest wysoko notowane w rankingu danego miasta, lecz jego oglądalność ... Sofcik utrzymuje że tak właśnie jest.
do pewu: Jeżeli głównym celem takiego ocenienia, jakie mamy, ma być cel psychoterapeutyczny, czyli głaskanie po główce dla podtrzymania na duchu, lub okazywanie sobie wzajemnej sympatii dla poprawy samopoczucia, czy poprawianie sobie własnej samooceny przez niektórych uzależnionych, czyli oceniania bez związku z faktyczną jakością zawartości tego, co dodaje się na stronę, to ja za takie ocenianie dziękuję.
Na takich ocenach moich zdjęć absolutnie mi nie zależy. Jedyną satysfakcję mogę mieć tylko z ocen osób, o których wiem, że znają się na czymś, potrafią docenić w pierwszym rzędzie temat, ujęcie, wartość dokumentacji. Nie staram się wybierać do zdjęć tylko słonecznej bezchmurnej pogody, unikać ujęć obiektów zacienionych, ujęć pod słońce itp. tylko po to żeby złapać szóstki, bo takie właśnie są główne preferencje oceniających. Jeżeli decyduję się na trudne ujęcia, to często wyjaśniam pod zdjęciem dlaczego, chociaż coraz rzadziej, i że robię to świadomie.
do blaggio.: A widziś, ja widze źe Marcin idzie do przopdu, wybiera kadry, stara się z obrubką. Tacy ludzie są nam potrzebni teź. Ja teź się ciągle ucze, szukam i rozwyjam. Marcin poszedl bardzo doprzodu. I ja się niewstydze za swoją ocene i za to źe mu tym pomagam. Kaźdy jesteśmy inny, ja wole tym zposobem tak pomagać (i wierz mi źe mu dodalem wiele porad na priw.) Ty masz inne potrzeby i inny pogląd..kaźdy z nas swoją robotą wypelnia puste miejca na planie fotopolski. ale kaźdy ją robimy inaczej. Pare dni temu się ktoś zdiwil w komentarzu co robio zdjięcie jakiegoś kiosku w zdjięciach miesiąca.....fotopolska niejest tylko samym dodawaniu, ale i o śliedzeniu pracy tych drógych.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: czeski błąd ☺
do vetinari: Co do Marcina, nie zaprzeczę, postęp jest. Jeżeli w tym, że tak mu idzie, jest duży Twój udział, to doceniam to.
Ale ja osobiście wyznaję pogląd, że z upływem czasu powinno być coraz więcej kija, coraz mniej marchewki. Oczywiście przy założeniu, że podopieczny ma ambicję i wie, że na kij też czasem zasługuje, i że to mu pomoże, a nie zaszkodzi. ;-)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literki
do sawickimarcin: Niebronie swojej oceny źe bys mnie lubil, ale źe bys szedl dalej i rozwijal się. Kaźdy tutaj ma szanse się rozwijać i przeźwać tą fajną przygode z aparatem w ręce, kiedy pstriknieś i wieś źe wlaśnie "TO jest to" kiedy odkrywasz, znajdujeś i dajeś szanse pokazać nam, fotopolanom to, co widziś ty naokolo siebie. Wiec wyciskaj z siębie tylko to najlepsze i to dodawaj na fotopolske.
do blaggio.: Od kija tu są inni, ja będąc optimistą i spoźywając ekstrakt chmielowy wole być tym dobrym policiantem...chociaź ostatnio chyba prześedlem cowida....do dziśaj mi wszystkie piwa smakowaly czy raczej niesmakowaly, bo czulem mocny przysmak borówky....straszne...dopiero dziśaj wypilem sobie piwo bez tego cholernego przysmaku. Jak malo wystarczy do radości ☺☺☺
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: czeski błąd ☺
do vetinari: Czyli umówmy się, że pozostajemy przy swoich rolach. Ja będę nadal tym złym policjantem. ;-)
Ale żeby nie było wątpliwości: obu nam zależy na tym, żeby Marcin na tym skorzystał. ;-))
do sawickimarcin: To jest ogólne zprostawanie naszych obowązkąw administratorów. Niejest Marcinie aź tak wyjątkowy źe by mieś nad sobą specialny nadzór ☺☺☺ Zawsze jest ktoś na straźy pilnuje, pomaga, dopisuje i edituje...
do vetinari: Ale to pilnujcie i dyscyplinujcie tez innych Użytkowników którzy na zapytania szeregowego uczestnika Serwisu - nie odpowiada na proste pytania odnośnie jego pracy (zdjęcia) ... patrz "katakumby" ...
. W tym ostatnim z malutką łatką w narożniku. W weekend to drugie z łatwością bez blachosmrodów zrobisz lepsze niż moje. Ja bardzo się spieszyłem.
Dodatkowo pawilon, który mogłem ogarnąć tylko z telefonu
. Aparatem przy maksymalnie otwartej przysłonie, obcinało lekko końcówkę z jednej strony, a po cofnięciu dałoby radę, ale stałoby się już ponad metr niżej. Tu jednak nie dałem rady
do blaggio.: Dzięki za dotrzymanie słowa. Z całym szacunkiem ale te zdjęcia mi się nie podobają ... Dach wygląda jakby tam coś w środku wybuchnęło i dach się podniósł ...
do sawickimarcin: jasne, że ładniejsze byłoby zrobione z większej odległości, ale gdy chce się jakoś pokazać budynek, trzeba iść na kompromis. Dokumentacja ma priorytet wobec estetyki.
do blaggio.: "Dokumentacja ma priorytet wobec estetyki " hm..czy więc nie lepiej pokazać w naturalny sposób niecały budynek niż cały . ale zniekształcony?
do da signa: Najlepiej pokazać i tak, i tak. A niecały to tak, jak powyżej?
Tego budynku w całości i jednocześnie ze szczegółami nie da się pokazać inaczej. To gwoli dobrej dokumentacji.
Jeżeli mamy poprzestawać na "etykietkach", czyli aby coś było zaliczone, byle kształtne, "ładne" naturalne, ale z dala bez szczegółów, to proszę bardzo.
Dodałem trzy zdjęcia od strony wschodniej tego budynku po to, by pokazać Marcinowi, jakie są możliwości, aż do ekstremum, ale normalnie wybrałbym jedno, to zrobione na tyle z dala, na ile pozwalały przeszkody. Gdyby budynek miał wyglądać całkiem naturalnie, zdjęcie musiałbym zrobić z miejsca 100 m dalej, i budynek byłby poprzysłaniany, a dokumentacja mierna.
do Anneob: Odniosę się do powyższego komentarza, żeby nie pozostał bez odzewu, ale oczywiście w swoim imieniu.
Wbrew pozorom strona jest dla amatorów i ma dwa cele. Pierwszy, to umożliwić użytkownikom realizację swoi pasji, co pośrednio powinno skutkować indywidualnie pojmowaną przez nich satysfakcją, przyjemnością, poczuciem pozytywnego odbioru ich twórczości itd., bez czego cała reszta nie miałaby sensu, bo innej formy korzyści z tytułu dodawania tu materiałów nie ma. Ale jednocześnie drugim celem, i to celem głównym, jest dokumentowanie, czyli dostarczanie informacji głównie w formie wizualnej.
Wspólna zabawa, żeby była wspólna, zmusza do przestrzegania określonych reguł. Z kolei dokumentowanie mimo, że jest elementem tej zabawy, docelowo przeznaczone jest dla szerszego kręgu odbiorców, i żeby oni mieli z tego maksymalną korzyść, jakość informacji (zdjęć i reszty) im podawanej też nie może być byle jaka. Ale różnie interpretowane są związane z tym wymagania. Stąd właśnie biorą się spory o to, czy coś spełnia te wymagania, czy nie.
"Profesjonalizacja" amatorstwa jest rzeczą naturalną, gdy zgodne jest to z dążeniem do perfekcji i jednocześnie realizuje cel główny. To też jest źródło satysfakcji z tej zabawy. Oczywiście niedopuszczalne jest bezwzględne dyskryminowanie użytkowników, którzy w swoich działaniach nie dostosowują się do wszystkich reguł, ale z drugiej strony to nie znaczy, że należy powstrzymywać się od wszelkich uwag po to tylko, żeby nie zabijać w amatorach ich poczucia satysfakcji z zaistnienia na portalu. Co do sposobu przekazywania uwag i wskazówek przez innych użytkowników czasem można mieć zastrzeżenia, ale tu każdy odpowiada za siebie, więc nie będę na ten temat wypowiadał się.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek
do blaggio.: To ja dodam swoje 3 grosze. Na FP jest wielu użytkowników, którzy hurtowo wrzucają fotografie ze źródeł typu zabytek.pl itd. Z amatorską fotografią to nie ma nic wspólnego, a jest tylko przejawem chęci "udokumentowania wszystkiego". Szczególnie w takich sytuacjach staranność w opisach, przypisaniach i numeracjach ogólnie dbałość o szczegóły ma wielkie znacznie. No bo uwag do krzywości zdjęcia archiwalnego , nieostrości itd.. raczej mieć nie można.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: orto
do ylooC: Oczywiście, amatorstwo nie może być równoznaczne z amatorszczyzną niezależnie od tego, co wrzuca się na stronę i tworzy. Czy to będą własne zdjęcia, czy pozyskane, czy to będą opisy, podpisy pod zdjęciami, przypisania i wszystko z tym związane. Jeżeli Strona ma być naprawdę przydatna dla osób spoza grona "zabawowiczów", ta staranność jest obowiązkiem. Gdybyśmy to, co tu robimy, robili tylko dla siebie i bawili tym w ramach towarzystwa wzajemnej adoracji, to pewnie tolerancja byłaby dużo większa.
Fryzjer w tym miejscu był od zawsze, czyli już dobre 60 lat. Oczywiście na początku to była spółdzielnia fryzjerska. Tak samo było z zakładem szklarskim w tym drugim pawilonie przy Rojnej.
Do Michał: Chcę zwrócić Ci uwagę, że przypisywanie nie polega na przypisywaniu do czegokolwiek. Przypisywać trzeba w pierwszym rzędzie do obiektów pierwszoplanowych i dominujących na zdjęciu. W tym przypadku są to: szpital, ulica i linia tramwajowa. Portiernia dodatkowo też może być, ale jeżeli na zdjęciu zajmuje tyle miejsca, że można ją przykryć kciukiem, i zdjęcie nie wnosi do dokumentacji jej wyglądu zbyt wiele, to zasługuje ona bardziej na znacznik, który pokazuje głównie jej lokalizację.
"Towarzyszowi Posłowi Bolesławowi Koperskiemu I sekretarzowi Komitetu Łódzkiego w Roku Bibliotek i Czytelnictwa majowe pozdrowienia przekazują bibliotekarze publicznych bibliotek miasta Łodzi"
Czyli takie "łubu dubu, łubu dubu...".