29-30.04.2026 - synchronizują się dane między starymi (0,5TB) a nowymi (2TB) dyskami SSD, w czwartek mogą występować chwilowe przerwy w działaniu strony (trzeba będzie wyciągnąć stare dyski i w ich miejsce włożyć nowe oraz sprawdzić uruchamianie serwera).
Datowanie raczej na lata 1969-1970. Ten stary dom w środku kadru stał kiedyś na rogu ul. Łanowej i Kwiatowej. Do momentu rozpoczęcia budowy pawilonu handlowego "Jagna" (u dołu po lewej) istniał jeszcze nieużytkowany już brukowany odcinek ul. Kwiatowej dochodzącej kiedyś do samej ul. Aleksandrowskiej.
To jest prawdopodobnie wejście do biurowca dawnej Fabryki Transformatorów ELTA na ul. Aleksandrowskiej 67/93, obecnie po przebudowie biurowiec o nazwie Alexander Plaza. Tam również działało Przedsiębiorstwo Organizacji i Informatyki EMA-EKOMA, wcześniej EKOMA. Po dużym powiększeniu zdjęcia można dopatrzeć się pod nazwą EKOMA adresu podanego wyżej.
do esski : Odbitki, jakie posiadam nie są wielkości nawet pół pocztówki, nie mówiąc już o jakości samych zdjęć robionych na filmie niskiej czułości 18 DIN bez korzystania ze światłomierza :(
do zeto: Jako mały chłopak dostałem od ojca smienę 8 i tym aparatem pstrykałem zdjęcia chyba do 1976 r., a może jeszcze dłużej, potem miałem już siluet elektro. Tym pierwszym aparatem posługiwałem się bez użycia światłomierza, korzystałem jedynie, i to nie zawsze z tzw. obrotowej tabelki naświetleń. Przy takim sprzęcie i ograniczonej liczbie klatek filmu do wykorzystania trudno było eksperymentować z różnymi nastawami dla uzyskania najlepszego efektu. A że nie robiłem zdjęć tyle, co dzisiaj, to nie miałem wystarczająco dobrego wyczucia.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek
do blaggio.: Co sie tlumaczysz? Smiena byla swietnym aparatem, sam posiadam "nówke" po dzien dzisiejszy. Swietnym rozwiazaniem w tym aparacie byl system ustawiania naswietlan.
do cracusiac: Oczywiście nie przeczę, to był dobry aparat amatorski, ale przy zdjęciach z daleką perspektywą, jak te, które tutaj zaprezentowałem pochodzące z lat 1971-73, miał jednak swoje ograniczenia. Jeśli odnajdę jeszcze gdzieś negatywy, to po zeskanowaniu ich może okazać się, że będą znacznie lepsze niż odbitki, przy przygotowywaniu których ktoś na przykład nie przy przyłożył się do prawidłowego wyregulowania ostrości w powiększalniku.
można zauważyć, jak duże masy ziemi były potrzebne do wyrównania zagłębień terenu, jak to pośrodku kadru, gdzie wcześniej płynął strumień Jasieniec. I wszystko zwożono takimi małymi z czyterotonową kipą starami 25 z silnikami benzynowymi o mocy ok. 100 KM (!).
do Bałuciorz: Masz rację, pomyliłem się. Jednak ta bocznica jest czynna, chociaż rzadko używana. Taka firma jak Sistema nie mogła całkowicie zrezygnować z bocznicy. Poprawiłem opis.
do Bałuciorz: Myślę, że nie ma potrzeby, chyba, żeby potraktować to jako pewną ciekawostkę.
Całe ryzyko jest po stronie właściciela. Teren ten nadal nie jest objęty żadnym aktualnym planem zagospodarowania przestrzennego, trasa jest tylko w planie perspektywicznym rozwoju miasta, i chociaż uchwalone już plany miejscowe dla obszarów sąsiednich uwzględniają tę trasę, to w odniesieniu do tej posesji formalnie z góry nic nie jest przesądzone i narzucone. Podzielić można było (na koszt właściciela), sprzedać też można, problem pojawi się, gdy ktoś będzie chciał coś zbudować i powycinać drzewa. Myślę, że każdy kupujący będzie świadomy, czym ryzykuje. Większość drzew została posadzona jeszcze w latach 90. celowo z myślą o ewentualnym odszkodowaniu w razie wywłaszczenia, na które na razie się nie zanosi. Właściwie na tym terenie opłaca się postawić tylko obiekty tzw. tymczasowe np. garaże, tylko co z drzewami, których legalne wycięcie będzie kosztowało majątek, więc właściciel raczej ma problem, jeśli chce sprzedać to za dobrą cenę.
do piotr brzezina : Piotrze, pozornie tak. Jednak zwróć uwagę na sam obiekt: dawne gospodarstwo ze zrujnowanymi budynkami. To zdjęcie drzew, akurat 90-100 letnich dębów należy traktować tak, jak zdjęcie jakiegoś szczególnego fragmentu budynku np. portalu, wieży itp., ponieważ te drzewa rosły (bo właśnie je ścięto) otaczając dawne gospodarstwo i tworzyły z nim charakterystyczną całość (coś o tym jest w opisie zdjęcia).
Tak się składa, że w dzieciństwie mieszkałem w pobliżu na osiedlu i przez kilka lat mama wysyłała mnie tam po mleko prosto od krowy. Pamiętam czasy, gdy tam rosły właśnie tylko te dęby tworząc półkolisty szpaler wokół gospodarstwa. Intuicyjnie wyczuwając nadchodzące zmiany uwieczniłem je na zdjęciu, chociaż niestety nie było możliwości objęcia całości ze względu na wyrosłe tam już inne drzewa.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek
do blaggio.: Nie mam nic do opisu. Opis jest do wiadomości dla oglądających ale zdjęcie tego nie pokazuje. Nie gniewaj się ale Ty wiesz co jest za tymi drzewami (możemy wierzyć albo nie). To jest tak Ty nie czytasz danych z dowodu osobistego policjantowi tylko on czyta Twoje dane z dowodu. Sam wiesz że takie zdjęcie nie ma bytu na fp z powodu braku jakiegokolwiek punktu odniesienia. Poddam pod głosowanie i niech się inni wypowiedzą. Zobacz na to zdjęcie
do piotr brzezina : Tu nie chodzi o to co jest za tymi drzewami, te drzewa (w sumie grupa kilkunastu) są charakterystycznym szczegółem całego zrujnowanego siedliska. Tam innych drzew były setki, ale one nic nie znaczą, chodziło właśnie tylko o te mające jakieś znaczenie w całości obiektu.
do piotr brzezina : A tak na marginesie: jakoś dziwne jest to, że wcześniej nikt nie podnosił tej kwestii, nawet Neo, który przeglądał cały ten zestaw swego czasu, więc Twój ruch traktuję jako przejaw nadgorliwości. Z przykrością to stwierdzam.
do blaggio.: Nie wiem czy "Neo" to przeglądał a jak przeglądał i nie interweniował to znaczy że toleruje łamanie regulaminu. Dlaczego inni mają usuwane podobne foty a Twoje maja zostać. Nie ma to nic z nadgorliwością to jest Twoje określenie. Żeby zdjęcie było usunięte musi być głosowanie ja sam o tym nie decyduje.
do piotr brzezina : Piotrze, zwróć uwagę na pewien aspekt całej sprawy: te drzewa, i nie tylko te, teraz wycięto, co było nieuniknione. Teraz zrobię zdjęcie tego terenu po wycince, wkrótce tam zacznie się jakaś budowa i znów zrobię zdjęcie, wreszcie na koniec sfotografuję gotowe budynki. To miało tworzyć całość, a ty mi wyciąłeś jedno ogniwo z tego łańcucha. Dla mnie takie podejście, jakie tu staram się przedstawić, ma większy sens, niż tylko chodzenie ulicą i focenie budynek po budynku, byle jak najwięcej. Wydaje mi się, że ma ono duży związek z podstawowym przesłaniem FP.
Co do głosowania, nie bądźmy naiwni. Mało kto wie o tym, że coś takiego się dzieje. Trudno w takim problematycznym przypadku głosy dwóch użytkowników uznać za obiektywny werdykt. Praktycznie Ty jednoosobowo zadecydowałeś, reszta to kwestia przypadku.
Dopiero ostatnio uświadomiono Tobie, że również masz prawo do zgłaszania czyichś zdjęć do usunięcia, jednak wydaje mi się, że z tego prawa należy korzystać z większym wyczuciem.
do blaggio.: Zaczynasz coś wymyślać (zdjęć drzew, wycięto drzewa, może będą budować itd). Jesteś tu ponad 3 lata i dobrze wiesz ze takie zdjęcia nie powinno się dodawać Wysłałeś link tej wycinki, takich wycinek w kraju jest multum. Ty może masz tu rację ale juz Ci pisałem że mogę wieżyc a nie muszę, wszystkie drzewa są takie same. Twoje zdjęcie
nikt nie rusza bo jest to miejsce rozpoznawalne. Wracając do "Dopiero ostatnio uświadomiono Tobie, że również masz prawo do zgłaszania czyichś zdjęć do usunięcia" chciałem Ci oznajmić ze już minęło ponad dwa lata. Za nim przytniesz komuś łatę to najpierw zrób dziurę.