Jak wyświetliły mi się zdjęcia z 2021 tak na miejscu obiektu dodatkowo stoi nowy budynek (ps. piszę w osobnym komentarzu zamiast dodać to info do tamtego ponieważ kiedy je dodawałem tam tak linki mi się psuły więc już postanowiłem tak to dodatkowe info dać)
do Fonik1: Dziękuję za informację. Poprawiam status obiektu. Domyślałem się, że kamienicy już nie ma, bo mogłem to wyczuć po tym, że nagle w jakimś okresie przybyło pobrań jej zdjęć.
Do Zeto: To jest tylna oficyna na dawnej posesji Wolborska 23. To nie jest ta ruina pozostawiona samotnie bliżej Nowomiejskiej. Po lewej widać też południową stronę ulicy Północnej prawie aż do Wschodniej.
Inni koledzy nie dali rady ;-)
Dalej nie pozwolił mi iść dozorca, który nagle skądś wyskoczył i oświadczył, że nie wolno tu fotografować, i dodał, że w mieście jest tyle innych ruin do sfotografowania, że powinno mi wystarczyć. I częściowo ma rację. ;-)
do blaggio.: Kiedyś zostałem grzecznie poproszony przez ochroniarza, żeby odstąpić od fotografowania, bo on będzie miał nieprzyjemności. Nie dyskutowałem z nim, dałem sobie spokój, a na sąsiedniej ulicy był ciekawszy obiekt.
Ulica św. Wincentego obecnie nie istnieje i nie krzyżowała się z Franciszkańską. W sporym fragmencie, prawdopodobnie tym na zdjęciu, była do niej równoległa i wytyczona była na tyłach posesji przy ulicy Franciszkańskiej od nr 61 do nr 71 w okolicy skrzyżowania z obecną ulicą Organizacji WiN.
Na zdjęciu byłby północny odcinek ulicy św. Wincentego, a w oddali kamienica pod obecnym adresem Franciszkańska 61-63 >
widać ciąg dalszy nieistniejącej ulicy za Dworską. Po prawej wspomniana kamienica.
Zdjęcie trzeba przypisać do św. Wincentego. Później postaram się to ogarnąć.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek
do blaggio.: Ilustracja z książki E,Cherezińskiej pt. "Byłam sekretarką Rumkowskiego", gdzie są same zdjęcia z getta. To znaczy, że wyżej zamieszczone jest wyjątkiem ?
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta
do Tofek: W takim razie muszę zgodzić się z Tobą, zakładając że rzeczywiście wszystkie zdjęcia pochodzą z okresu getta, czego pewnie nie jesteśmy w stanie sprawdzić.