Może źle pamiętam ale"niebieska" w cenie 5zł była od późnej wiosny 1975.Dzień przed podwyżką stacje były oblężone.
bonczek_hydroforgroup (2023-08-30 20:15:56)
Jakaś "dziwna" ta obsługa, zero kolczyków, bransoletek, piercingu i tatuaży...inna epoka. Do tego ma naturalne rzęsy.
Desperado (2023-08-30 20:22:00)
Gdzie się podziały, tamte prywatki.....
yani (2023-08-30 20:44:48)
Coś źle pamiętasz. Ja pamiętam dobrze ceny z 1973, bo wtedy zacząłem jeździć samochodem - niebieska 5 zł, żółta 6,50, ropa 2,20.
Bodajże w 1974 była podwyżka i niebieska już kosztowała 9 zł, a żółta 11, choć tu już pewny nie jestem...
Soravia (2023-08-30 21:58:07)
Ja pamiętam 5.70 / 6. 50 / 2. 40 . Od kierowców ciężarówek można było kupić niebieską po 3 zł, czyli kanister 60 zł. Zwykła z czerwoną kartką i kapslem aluminiowym 1/2 l - 57 zł.
yani (2023-08-30 22:01:19)
Nigdy nie było ceny 5,70 za niebieską. Co do ropy, to też myślę, że jednak 2,20. Kierowcy ropę sprzedawali po 1 zł.
Soravia (2023-08-30 22:03:40)
Co do ropy od kierowców - zgoda.
yani (2023-08-30 22:05:01)
Myślę, że jeszcze się wypowiedzą eksperci - Woj11 i nyskadolniak...
nyskadolniak (2023-08-30 22:11:46)
Przez lata było 2.20 - 5 - 6.50 tak jak napisałeś, a potem zaczęł się inflacja...
Soravia (2023-08-30 22:17:14)
Fotka musi być wcześniejsza, ani ceny 5 zł, ani takich dystrybutorów nie pamiętam.
nyskadolniak (2023-08-30 22:29:34)
Pewnie masz rację tu znalazłem info o cenie (zapewne żółtej) w 1978 - 13 zł, więc niebieska niemogła kosztować 5.
Niebieska późny a Gomułka 4,80, wczesny Gierek 5. 1974 podwyżka związku z kryzysem paliwowy. Wielki Brat też chciał coś na tym zarobić dla swoich zbtojeń
Dürgoy Marcin (2023-08-31 17:33:32)
Prywatnych diesli prawie nie było. Na wsiach prywatne ciągniki były wyjątkiem. Kierowcy nie chcieli jeździć Starami-28 bo nie było "boków" z paliwa. Operatorzy sprzętu( dźwigi, spychacze, koparki itp. )paliwo wylewali do wykopów gdyż sprzęt musiał zużyć paliwo wykazane w kartach pracy.
yani (2023-08-31 17:56:25)
Dokładnie tak - jak się im paliwa nie udało sprzedać, to wylewali do rowu, bo gdyby mieli oszczędności to by im normę zużycia obniżyli.
Co do diesli, to w latach 70-było już sporo prywatnych ciągników, a na taksówkach (przynajmniej w Warszawie) było co nieco Mercedesów z dieslami.
Dürgoy Marcin (2023-08-31 19:35:02)
We Wrocławiu dieslację prywatnego transportu spowodowała benzyna na kartki. Stary-25 dostały silniki od Starów 27 lub 28 a taksówkarze do Warszaw, Fiatów czy Polonezów wstawiali używane silniki Peugeotów, Mercedesów. Nysy i Żuki klekotały z ciągnikowymi MF czasami spotkało się chłodzony powietrzem od Multikara.
Soravia (2023-08-31 22:15:26)
Nie tak do końca z tym wylewaniem. W latach 70-tych w PKS-ie wyplacano kierowcom premie za oszczędność paliwa i ogumienia, niestety działało to też w drugą stronę, kierowców obciążano za tak zwane przepały. Były ustalone normy zakladowe zużycia paliwa, dla poszcególnych typów i rodzajów pojazdów. Niektóre pojazdy poddawano tzw. litrażowaniu i ustalano dla nich indywidualną normę zużycia paliwa. Jeśli już wylewali to operatorzy sprzętu ciężkiego, którzy wykazując w kartach pracy dużo motogodzin potwierdzali pełne wykorzystanie sprzętu, na danym odcinku, a z tym bywało różnie. .Liczniki motogodzin zazwyczaj były niesprawne, zresztą nie wszystkie maszyny je posiadały.
yani (2023-08-31 23:50:30)
Gwoli ścisłości - premia za oszczędność paliwa była niższa niż zysk na paliwie sprzedanym "na lewo".
Soravia (2023-09-01 01:17:01)
Oczywiście, ale dotyczy to tylko etyliny, której wtedy w transporcie ciężarowym zużywało się stosunkowo niewiele. Olej napędowy sprzedać, szczególnie kierowcom autobusów, było trudniej, Należy pamiętać o tym, ze to zwykła kradzież i tylko niektórzy kierowcy zajmowali się tym procederem.
yani (2023-09-01 01:27:23)
Oczywiście, że to była kradzież, ale płace też były wtedy złodziejskie...
Dürgoy Marcin (2023-09-01 07:46:00)
Jedną z dyskusji plenum KC PZPR na temat premiowania pracowników towarzysz "Wiesław" skwitował: "G....o! Wszyscy muszą dostać równo. Na każdego tyle przypadnie ile kto ukradnie."
Anneob (2023-09-02 11:47:26)
Piękne zdjęcie - ślicznej dziewczyny. Myślę, że dość dobrze pamiętam Stację CPN z czasów E. Gierka i nie tylko. Może mam zanik pamięci, ale nie przypominam sobie, aby w tamtych czasach zatrudniano w państwowych stacjach osoby w podobnych ‘’uniformach firmowych’’. Zdjęcie wykonał T.Drankowski, mąż mojej koleżanki z klasy Joanny W. Razem pracowali m.in. dla redakcji ‘’Wieczoru Wrocławia’’. Świetni dokumentaliści.
mooz (2023-09-02 22:44:16)
To że zdjęcie zrobił T. Drankowski to widać od razu :))). Ale jakoś nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek pracował dla Wieczoru Wrocławia.
Anneob (2023-09-03 00:05:23)
Zaznaczyłem … m.in… To, że ktoś ma etat w Słowie Polskim, nie oznacza, że fotografik -dokumentalista (także artysta), nie prezentuje swoich prac w innych źródłach; wystawach, wernisażach, książkach, gazetach, itd. Około 1970 spotkałem Asię z dzieckiem w wózeczku przy Traugutta. Radość i gonitwa wzajemnych relacji po kilku latach. Nawiasem mówiąc, wszyscy chłopcy w szkole, po cichu podkochiwali się w przepięknej, o urodzie bliskowschodniej - zjawiskowej Joasi. Kiedy przyszła na studniówkę (wtedy w szkole) wraz z przyszłym mężem, męska część uczniów była zawiedziona. Mieszkała wraz z mamą i młodszą siostrą przy ul. Świstackiego. Opowiadała o wspólnej - obecnej i przyszłej, pracy z mężem w różnych redakcjach i na szerszym forum. Także artystycznym.
Desperado (2026-07-02 13:16:54)
Podmiana na większe.
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)